- Wiersze inspirowane rewolucją meksykańską
- 1- Miękka ojczyzna
- 2- Zapata.
- 3- Z odległej przeszłości
- 4 i 5- Instrukcje, jak zmienić świat
- 6- Słońce
- 7- Rewolucja (wyciąg)
- 8- Usuwanie liści
- 9-
- 10- Obudźcie Meksykanów!
- Bibliografia
Te wiersze rewolucji meksykańskiej miały znaczenie w głęboko gwałtownym i niestabilnym dekady w kraju w Ameryce Północnej, która nie miała spokój i stabilność polityczną za prawie dwie dekady i nigdy więcej to samo.
Rewolucja meksykańska rozpoczęła się w 1910 roku jako odpowiedź na ponad 30-letnią dyktaturę Porfirio Díaza; był to ruch ludowy przeciwko burżuazji, która dominowała politycznie i ekonomicznie ze szkodą dla biednych i pokrzywdzonych.

Wydarzenia tej wielkości wywarły oczywiście wpływ na wszystkie aspekty społeczne, ideologiczne i kulturowe Meksykanów początku XX wieku, a zatem znalazło to odzwierciedlenie w ich literaturze i artystycznej ekspresji.
Choć dekada lat dziesiątych sprzyjała powstaniu powieści rewolucji, kinie rewolucji i malarstwu rewolucji, w szczególnym przypadku poezji zdaniem niektórych badaczy nie był to gatunek najpopularniejszy. używane lub polecane.
Wynikało to po części z samej struktury i niemożności zajęcia miejsca w otoczeniu, w którym wszyscy ciągle zmieniali strony.
Z tego powodu poezja, która wychwalała rewolucję meksykańską, była być może bardziej płodna po ruchu rewolucyjnym i poza granicami Meksyku, niż w samym środku bitwy i w jej ogniu.
Było wielu pisarzy, którzy w całej najnowszej historii inspirowali się takim wydarzeniem, pisząc ody do rewolucji meksykańskiej i jej bohaterów.
Wiersze inspirowane rewolucją meksykańską
1- Miękka ojczyzna
Autor: Ramón López Velarde (1921)
Ja, który śpiewałam tylko z wyśmienitej
partytury intymnego przyzwoitości,
dziś podnoszę głos na środek forum
na sposób tenora, który imituje
gardłową modulację basu,
aby wyciąć fragment eposu.
Przepłynę przez fale cywilne
z nieważącymi wiosłami, bo
lecą jak ramiona kuriera z Chuán, który
wiosłował z karabinami w La Manchy.
Powiem wyciszonym eposem:
kraj jest nieskazitelny i diamentowy.
Suave Patria: pozwól mi otoczyć
się najgłębszą muzyką dżungli, z którą
wszystko wymodelowałeś dla mnie do
rytmicznego bicia siekier i
dzięciołów.
Ojczyzna: twoja powierzchnia to kukurydza,
twoje kopalnie to pałac Króla Pentakli, a twoje
niebo, czaple w poślizgu
i zielone błyskawice papug.
Dziecko-Bóg napisał ci stajnię
i diabelskie trucizny olejowe.
Nad twoją stolicą co godzinę leci
wymizerowany i malowany na wózku;
aw twojej prowincji, z zegarka na straży
, w którym unoszą się gołębie colipavo,
dzwony spadają jak grosze.
Ojczyzna: okaleczone terytorium
jest ubrane w perkal i błyskotki
Suave Patria: Twój dom
jest nadal tak duży, że pociąg jedzie po torze
jak prezent w sklepie z zabawkami.
A w zgiełku pór roku,
spojrzeniem metysów,
wypełniasz serca ogromem.
Kto w nocy, która przeraża żabę,
nie spojrzał, zanim dowiedział się o występku, na
ramię swojej dziewczyny, dzielny
proch sztuczności?
Cudowna Patria: na waszej gorącej uczcie wy,
jasne polichromowane delfiny,
a z waszymi blond włosami
dusza wychodzi za mąż , linoskoczek
i dwa warkocze tytoniowe,
cała moja porywcza
rasa tancerzy syropowych wie, jak ofiarować miód pitny .
Twoja glina brzmi jak srebro, aw twojej pięści
jej dźwięczna nędza jest skarbonką;
a we wczesnych godzinach porannych na
ulicach jak w lustrach można było dostrzec
święty zapach piekarni.
Kiedy się rodzimy, dajesz nam notatki,
później raj kompotów,
a potem cały
miękki kraj, szafkę i wolierę.
Smutnym i szczęśliwym mówisz tak,
pozwól im posmakować
żądła sezamu na twoim języku miłości .
A twoje weselne niebo, które
wypełnia nas , gdy grzmi szalonymi rozkoszami!
Grzmot z naszych chmur, który nas oblewa
szaleństwem, doprowadza górę do szaleństwa , woła
kobietę, leczy wariata
, wciela zmarłych, woła Wiatyku,
a na koniec zawala składy
Boga na polach.
Storm thunder: słyszę w twoich skargach,
że szkielety pękają parami;
Słyszę, co odeszło, czego jeszcze nie dotknąłem
i aktualny czas z kokosowym brzuchem.
I słyszę w skoku Twojego nadchodzącego i odchodzącego
grzmotu, ruletki mojego życia.
2- Zapata.
Autor: Pablo Neruda
Kiedy bóle
ziemi się pogorszyły, a opuszczone gaje cierniowe
stały się dziedzictwem chłopów
i jak dawniej, drapieżne
ceremonialne brody i bicze,
wtedy kwiat i galopujący ogień …
Pijany jadę do stolicy Kraina wstrząśnięta nożami
wzniesiona w przejściowym świcie
,
pionek z gorzkich nor
spadł jak łuskana kukurydza w
zawrotnej samotności,
aby poprosić szefa,
który mnie wysłał, żeby wezwał
Zapatę, a potem była ziemia i świt.
Mnóstwo jego uzbrojonego nasienia pojawiło się na całym horyzoncie .
W ataku wód i graniczy
z żelaznym źródłem Coahuila,
gwiezdnymi kamieniami Sonory;
wszystko go wyprzedziło,
jego agrarna burza podków.
Że jeśli opuści ranczo
, wkrótce wróci.
Rozdajcie chleb, ziemię;
Potowarzyszę Ci.
Wyrzekam się niebiańskich powiek,
ja, Zapata, idę z rosą
porannych rycerzy,
w strzale z nopalów
do domów o różowych ścianach.
małe wstążeczki do włosów nie płacz za Pancho …
Księżyc śpi na siodłach,
Śmierć spiętrzona i rozdzielona
kłamstwami z żołnierzami Zapaty.
Sen ukrywa się pod bastionami
ciężkiej nocy, swoje przeznaczenie,
swój inkubator z ciemnej prześcieradła.
Ognisko zbiera bezsenne powietrze;
tłuszcz, pot i puder na noc.
… Pijany, zapomnę …
Prosimy ojczyznę o poniżonych.
Twój nóż rozdziela dziedzictwo,
a strzały i rumaki przerażają
kary, broda kata.
Teren jest podzielony karabinem.
Nie czekaj, zakurzony wieśniaku,
po twoim spoceniu całe światło
i rozpakowane niebo na kolanach.
Wstań i galopuj z Zapatą.
Chciałem to przywieźć, powiedział, że nie …
Meksyk, ponure rolnictwo, ukochana
kraina rozdzielona między ciemne; Twoi spoceni centurioni
wyszli z grzbietów kukurydzy
na słońce.
Z południowego śniegu przychodzę ci zaśpiewać.
Pozwól mi galopować do twojego przeznaczenia
i napełnić się prochem i lemieszami.
… A jeśli będzie płakał,
po co wracać.
3- Z odległej przeszłości
Autor: Salvador Novo
Od zamierzchłej przeszłości,
na wielkich piramidach Teotihuacan,
na teocalis i wulkanach,
na kościach i krzyżach złotych zdobywców,
czas płynie w ciszy.
Źdźbła trawy
w kurzu, na zimnych grobach;
Whitman kochał jej niewinne i dzikie perfumy.
Nasi bohaterowie
zostali przebrani za marionetki
i wciśnięci na strony książek,
aby oddać cześć i upamiętnienie pilnego dzieciństwa,
a także Ojca Hidalgo,
Morelosa i Corregidora de Querétaro.
Rewolucja, rewolucja
podążają za bohaterami przebranymi za marionetki,
ubranymi w słowa sygnalizacyjne.
Literatura rewolucji,
rewolucyjna poezja
wokół trzech lub czterech anegdot Villi
i rozkwitu mausserów,
rubryki lassa, soldadery,
pasy nabojowe i kolby,
sierp i słońce, proletariacki malarz brat,
korytarz a także pieśni chłopów
i błękitnych niebiańskich kombinezonów,
zduszona syrena fabryczna
i nowy rytm młotów
braci robotników
i zielone łaty ejidos,
które bracia chłopi
rzucili strachu na wróble księdza.
Rewolucyjne broszury propagandowe,
rząd w służbie proletariatu,
intelektualiści proletariaccy w służbie rządu,
radia w służbie intelektualistów proletariackich
w służbie rządu rewolucji,
by nieustannie powtarzać jej postulaty,
aż zostaną wyryte w umysłach proletariuszy.
- proletariuszy, którzy mają radio i ich słuchają.
Czas rośnie w ciszy,
źdźbła trawy, kurz z grobów,
który ledwo wstrząsa słowem.
4 i 5- Instrukcje, jak zmienić świat
Autor: Wersety przypisywane podkomendantowi Marcosowi z Zapatystowskiej Armii Wyzwolenia Narodowego EZLN.
1- Zbuduj raczej wklęsłe niebo. Pomaluj się na zielono lub brązowo, ziemiste i piękne kolory. Chmury rozbryzgowe do woli.
Ostrożnie zawieś księżyc w pełni na zachodzie, powiedzmy trzy czwarte nad odpowiednim horyzontem. Na wschodzie powoli zaczęło się wschodzić jasne i potężne słońce. Zbierzcie razem mężczyzn i kobiety, mówcie do nich powoli iz miłością, sami zaczną chodzić. Z miłością kontemplujcie morze. Odpocznij siódmego dnia.
2- Zbierz niezbędne ciszę.
Wykuj je słońcem i morzem, deszczem, pyłem i nocą. Z cierpliwością idź ostrzyć jeden z jego końców. Wybierz brązowy garnitur i czerwony szal. Poczekaj na świt i wraz z opadami deszczu ruszaj do wielkiego miasta.
Widząc to, tyrani uciekną w przerażeniu, przebiegając po sobie.
Ale nie przestawaj! Walka dopiero się zaczyna.
6- Słońce
Autor: Gutiérrez Cruz
Okrągłe i czerwone słońce
jak miedziane koło,
patrzysz na mnie każdego dnia
i codziennie patrzysz na mnie biednego
7- Rewolucja (wyciąg)
Autor: Manuel Maples Arce (1927)
Noc w środku
żołnierze
rozerwali
Klatka piersiowa
popularne piosenki.
(…)
Pociągi wojskowe
które prowadzą do czterech głównych punktów,
do chrztu krwi
gdzie wszystko jest zamętem,
i pijani mężczyźni
grają w karty
i na ofiary z ludzi;
pociągi dźwiękowe i bojowe
gdzie śpiewaliśmy Revolution.
Daleko,
kobiety w ciąży
oni błagali
dla nas
do kamiennych Chrystusów.
8- Usuwanie liści
Autor: Gregorio López y Fuentes (1914)
W przezroczystej szklanej obudowie
nieba jest wiele rzadkich klejnotów , które ubrał w swój najbogatszy strój,
a księżyc pada śnieg, jakby
leciała czapla wędrowna , usuwając liście ze skrzydeł.
Wstajesz jak ostry cierń
i patrzysz mi w oczy; twoją ręką, do
której
oddziela je księżyc, którego plamka, jeśli to tylko mąka, kwiat, którego nienawidzisz w powietrzu.
Widzisz, jak płatki uciekają i stajesz się bardzo smutny
, szlochasz i jęczysz, ponieważ nie mogłeś wydobyć
ich sekretu; potem powoli
przy twoich ramionach wilgotnych od księżyca i popiołu
„z twojego ogrodu to jest” - mówię - i pochylam czoło
i przyjemnie otwieram usta w uśmiechu.
9-
Autor: Manuel Maples Arce (1924)
Oto mój
brutalny
i wielomyślny wiersz
do nowego miasta.
Och, miasto całe napięte
linami i wysiłkiem,
cały dźwięk
silników i skrzydeł.
Równoczesna eksplozja
nowych teorii
trochę dalej
na płaszczyźnie kosmicznej
Whitmana i Turnera
i trochę więcej tutaj
Maples Arce.
Płuca Rosji puszczają
w naszą stronę
wiatr rewolucji społecznej.
Literackie muchy nie
zrozumieją nic
z tego nowego,
spoconego piękna stulecia,
a
dojrzałe księżyce,
które spadły,
to zgnilizna,
która przychodzi do nas
z intelektualnych przepustów.
Oto mój wiersz:
O, silne
i wielorakie miasto ,
w całości z żelaza i stali!
Nabrzeża. Doki.
Żurawie.
I
fabryczna gorączka seksualna .
Urbe:
eskortuje tramwaje,
które kursują przez wywrotowe ulice.
Witryny sklepowe szturmują chodniki,
a słońce plądruje aleje.
Na uboczu
płatnych dni słupów telefonicznych, przez systemy rur windowych przechodzą
chwilowe krajobrazy
.
Nagle,
och, ten
zielony błysk w jego oczach!
Pod naiwnymi żaluzjami godziny
mijają czerwone bataliony.
Kanibalistyczny romantyzm muzyki jankeskiej
zagnieździł się po szyjach.
Och, międzynarodowe miasto!
W stronę którego odległego południka skierował się
ten oceaniczny liniowiec?
Czuję, że wszystko się oddala.
Wyblakłe zmierzchy
płyną przez mur panoramy.
Widmowe pociągi, które jeżdżą
tam
daleko, dysząc cywilizacjami.
Niezadowolony tłum
muzycznie bryzga po ulicach.
A teraz złodziejaszek zacznie drżeć z
powodu funduszy
, które ukradli ludziom,
ale ktoś ukrył
duchowy pentagram materiału wybuchowego pod ich snami .
Oto mój wiersz:
Proporczyki okrzyków na wietrze,
płonące włosy
i zniewolone poranki w oczach.
Och, muzyczne miasto
w całości zbudowane z mechanicznych rytmów!
Być może jutro
tylko żywy ogień moich wersetów
oświetli pokorne horyzonty.
10- Obudźcie Meksykanów!
Autor: Ignacio López Tarso (1966)
Obudźmy teraz Meksykanów
Ci, którzy nie mogli zobaczyć,
którzy przelewają krew
Za wychowanie Innych do władzy.
Biedny naród meksykański!
Jaki miałeś pecha;
Twoje dzieci wciąż mają więcej
nieszczęścia, że cię widzą.
Spójrz na moją ukochaną ojczyznę,
jak to się dzieje;
Że wszyscy jego najodważniejsi ludzie
ich zdradzają.
Gdzie jest Chief Zapata?
Że jego miecz już nie świeci?
Gdzie jest Braco del Norte?
Czym była Willa Don Francisco?
Były 3 pelony Siedziły w oknie
La Cuca, La Petra, szalona z Soledad
A potem przyszedł Żołnierz chcąc je zabrać
Jeden powiedział, co jeśli
Drugi powiedział, co nie
Jedno powiedział tak
I do Zębów zabrałem ich
Oni byli liderami Pierwsi,
których władali Stal;
Do czasu, gdy
Don Francisco I. Madero doszedł do władzy,
ale czym był złudzony Madero?
Cóż, kiedy doszedł do władzy; Chciał zignorować
Pancho Villa i Zapata
.
Nie widziałem Kandydata,
który nie byłby Convenecerem;
Kiedy dojdą do władzy,
nie znają partnera.
Zapata powiedział Villa:
- Już straciliśmy Albura;
Zaatakujesz od północy,
a ja od południa.
W ten sposób żegnam się.
Dlaczego jedziemy;
Na tym kończy się Corrido:
Obudź Meksykanów.
Bibliografia
- Katharina Niemeyer. „To prawie nie zmienia słowa”. Poezja meksykańska wobec rewolucji. Odzyskany z cervantesvirtual.com.
- Mariana Gaxiola. 3 wspaniałe wiersze o rewolucji meksykańskiej. Odzyskany z mxcity.mx.
- Od wczoraj do przyszłości: niech żyje Zapata! I niech żyje Zapatysta! Odzyskany z zocalopoets.com
- Poezja w Meksyku w latach rewolucji. Odzyskany z pavelgranados.blogspot.com.ar.
- Obalony eden: wiersze rewolucji meksykańskiej. Odzyskany z elem.mx.
- Poeci świata. Gregorio López i Fuente. Odzyskany z rincondelpoetasmajo.blogspot.com.ar.
- Meksykańska rewolucja. Odzyskany z historiacultural.com.
- Meksykańska rewolucja. Odzyskany z lahistoriamexicana.mx.
- Meksykańska rewolucja. Odzyskany z es.wikipedia.org.
