- Lista 4-strofowych wierszy znanych autorów
- Ciało kobiety
- Cień dymu
- Rym 1
- Brunetka i zwinna dziewczyna
- Róża i milton
- Co w wierszu dźwiękowym i słodkim rymie
- Deszcz
- Do kwiatów
- Spać spokojnie
- Sonnet 1
- Radość z dotyku
- Do nosa
- Spotkanie
- Po północy
- Jestem uczciwym człowiekiem
- Nieustanna miłość po śmierci
- październik
- Czarny kamień na białym kamieniu
- Co takiego mam, czego szuka moja przyjaźń
- Rhyme LII
- Przyszedłem w twoje ręce
- To, co dla ciebie zostawiłem
- Córki wiatru
- Werset
- Zakryj mnie, kochanie, niebo moich ust
- Silna kobieta
- Inne interesujące wiersze
- Bibliografia
Zostawiamy Ci listę wierszy z czterema strofami wielkich autorów, takich jak Pablo Neruda, Mario Benedetti, Gustavo Adolfo Bécquer, Federico García Lorca, Rubén Darío, Juan Ramón Jiménez, José Martí, Lope de Vega i inni.
Wiersz to kompozycja wykorzystująca literackie zasoby poezji. Można to napisać na różne sposoby, ale zazwyczaj jest to wiersz.

Oznacza to, że składa się z fraz lub zdań zapisanych w oddzielnych wierszach i pogrupowanych w sekcje zwane strofami. Każda z tych linii zwykle rymuje się ze sobą, to znaczy podobnie brzmi samogłoska, zwłaszcza w ostatnim słowie linii.
Długość wierszy może być nieograniczona i nie rządzi nią żadna reguła. Istnieją wiersze jednowierszowe i inne, które mogą wypełniać wiele stron.
Można jednak powiedzieć, że standardowe rozszerzenie to takie, które zawiera 4 strofy, ponieważ jest to długość, która pozwala na wystarczające przekazanie pomysłu do rozwinięcia.
Często łączy się poezję z miłością i romantyzmem, ale dobrze jest wyjaśnić, że wiersz można napisać na dowolny temat. Jednak poezja ma wewnętrzną intencję przekazania stylizowanej, wzniosłej i pięknej idei.
Poezja współczesna ma wiele licencji, które czasami nie pozwalają wierszom na dopasowanie się do określonej struktury. W ten sposób odnajdujemy wiersze w prozie, bez rymów, z asymetrycznymi wersetami lub strofami itd.
Lista 4-strofowych wierszy znanych autorów
Ciało kobiety
Ciało kobiety, białe wzgórza, białe uda,
w swojej postawie poddania wyglądasz jak świat.
Moje ciało dzikiego chłopa podkopuje cię
i sprawia, że syn skacze z dna ziemi
Byłem jak tunel. Ptaki uciekły ode mnie,
a noc weszła we mnie z potężną inwazją.
Aby przetrwać, wykułem cię jak broń,
jak strzała w moim łuku, jak kamień w mojej procy.
Ale godzina zemsty nadchodzi i kocham cię.
Ciało skóry, mech, chciwe i jędrne mleko.
Ach okulary na piersi! Ach, oczy nieobecności!
Ach, róże łonowe! Ach, twój powolny i smutny głos!
Ciało mojej kobiety będzie trwać w Twojej łasce.
Moje pragnienie, moje niekończące się pragnienie, moja niezdecydowana ścieżka!
Ciemne kanały, w których trwa wieczne pragnienie
i zmęczenie, i nieskończony ból.
Autor: Pablo Neruda
Nawzajem
Boję się cię zobaczyć, muszę cię zobaczyć
mam nadzieję, że cię zobaczę, rozczarowanie, że cię widzę.
Chcę cię znaleźć, martwię się, że cię znajdę,
pewność, że cię znalazłem, słabe wątpliwości, że cię znalazłem.
Pragnę cię usłyszeć, radość cię usłyszeć,
powodzenia w słyszeniu cię i obawia się, że cię słyszy.
Krótko mówiąc, jestem przejebane i promienny
być może bardziej pierwszy niż drugi, a także odwrotnie.
Autor: Mario Benedetti
Abyś czytał swoimi szarymi oczami
Abyś czytał je swoimi szarymi oczami,
abyś je śpiewał swoim czystym głosem,
aby wypełniały twoją klatkę piersiową emocjami,
sam napisałem swoje wiersze.
Aby znaleźli schronienie w twojej piersi
i dali im młodość, życie, ciepło,
trzy rzeczy, których nie mogę im dać,
sam napisałem swoje wiersze.
Abyś cieszył się moją radością,
abyś cierpiał z mojego bólu,
abyś poczuł pulsowanie mojego życia,
napisałem swoje wersety.
Aby przedłożyć wasze rośliny
ofiarę mojego życia i mojej miłości,
z duszą, rozwianymi marzeniami, śmiechem, łzami,
sam napisałam swoje wersety.
Od: Gustavo Adolfo Bécquer
Malagueña
Śmierć
wchodzi i wychodzi
z tawerny.
Głębokimi ścieżkami gitary
przechodzą czarne konie i złowieszczy ludzie .
A w gorączkowej tuberozy marynarki wojennej czuć zapach soli
i kobiecej krwi .
Śmierć
wchodzi i wychodzi,
a śmierć wchodzi i wychodzi
z tawerny.
Autor: Federico García Lorca
Pożegnanie
Jeśli umrę,
zostaw balkon otwarty.
Chłopiec je pomarańcze.
(Widzę to z mojego balkonu).
Żniwiarz koszący pszenicę.
(Czuję to z mojego balkonu).
Jeśli umrę,
zostaw balkon otwarty!
Autor: Federico García Lorca
Stare piosenki
I
W porze rosy
z mgły wyłaniają się
białe pasmo górskie i zielona łąka.
Słońce w dębach ostrokrzewu! Skowronki unoszą się,
dopóki nie znikną na niebie
.
Kto umieścił pióra na polu?
Kto zrobił skrzydła z szalonej ziemi?
Na wietrze nad górami
orzeł przedni ma
szeroko otwarte skrzydła.
Na pręgierzu,
gdzie rodzi się rzeka,
na turkusowym jeziorze
i wąwozach zielonych sosen;
ponad dwadzieścia wiosek,
ponad sto dróg …
Wzdłuż powietrznych ścieżek,
pani orzeł,
dokąd lecisz na wszystkich lotach o tak wczesnej porze?
II
Na
błękitnym niebie już wschodził księżyc .
Księżyc w espartales,
niedaleko Alicún!
Okrągły na alcor
i obraca się w mętnych wodach
Guadiana minor.
Między Úbedą a Baezą -
wzgórze dwóch sióstr:
Baeza, biedaka i pani;
Úbeda, królowa i Cyganka.
I w gaju dębowym,
okrągły i błogosławiony księżyc,
zawsze ze mną przy mnie!
III
W pobliżu Úbeda la grande,
którego wzgórz nikt nie zobaczy,
księżyc podążał za mną
nad gajem oliwnym.
Zdyszany księżyc,
zawsze ze mną jednakowo
Pomyślałem: bandyci
mojej ziemi!, Idąc
na moim lekkim koniu.
Niektórzy pójdą ze mną!
To, że ten księżyc mnie zna
i ze strachem daje mi
dumę, że
kiedyś byłem kapitanem.
IV
W Sierra de Quesada
jest olbrzymi
zielonkawy, czarny i złoty orzeł ,
którego skrzydła są zawsze otwarte.
Jest wykonany z kamienia i nie męczy się.
Za Puerto Lorente górski koń
galopuje przez chmury
.
Nigdy się nie męczy: jest zrobiony ze skały.
W głębi wąwozu
można zobaczyć leżącego jeźdźca,
unoszącego ręce do nieba.
Ramiona wykonane są z granitu.
A tam, gdzie nikt nie wstaje,
jest uśmiechnięta dziewica
z błękitną rzeką w ramionach.
To jest Dziewica Sierra.
Autor: Antonio Machado
Cel wiosenny
Vargas Vila.
Proponuję pozdrowić się i świętować, zmuszam
Twój triumf, Miłości, do pocałunku pory roku, która nadchodzi,
podczas gdy biały łabędź błękitnego jeziora płynie
w magicznym parku mego świadka.
Miłość, twój złoty sierp zebrał mą pszenicę;
Tobie schlebia mi cichy dźwięk greckiego fletu,
a Tobie marnotrawna Wenus daje mi jabłka
i perły miodów figowych.
W pozycji wyprostowanej umieszczam koronę,
w której fiolet wybucha ze świeżych róż;
i gdy woda śpiewa pod ciemnym lasem,
obok młodzieńca, który w tajemnicy zacznę na
przemian z twoimi słodkimi ćwiczeniami,
złote amfory boskiego Epikura.
Autor: Rubén Darío
Cień dymu
Dym cienia na łące!
I to idzie tak szybko!
Nie ma czasu na poszukiwanie
przeszłości!
Okropny cień mitu,
który wyrywa się ze mnie,
czy może jest to dźwignia
do zatopienia się w nieskończoności?
Lustro, które mnie uwalnia,
gdy widzę w nim siebie,
człowiek zaczyna umierać
od momentu narodzin.
Promień duszy,
wychodząc w cień, wypala cię z dymu,
swoim sekretem zadziwia cię
i swoim zdumieniem przytłacza.
Autor: Miguel de Unamuno
Rym 1
Po co te lilie, które zabija lód?
Po co te róże, gdy zachodzi słońce?
Dlaczego te małe ptaki, które nie latają,
giną?
Dlaczego niebo marnuje tak wiele istnień
, które nie są związane z innymi nowymi ogniwami?
Dlaczego
twoje biedne serce było matką twojej czystej krwi ?
Dlaczego nasza krew
miłości nie została zmieszana w komunii świętej?
Dlaczego ty i ja, Tereso mojej duszy,
nie daliśmy granazón?
Dlaczego, Tereso, i po co się urodziliśmy?
Dlaczego i po co oboje poszliśmy?
Dlaczego i po co wszystko jest niczym?
Dlaczego Bóg nas stworzył?
Autor: Miguel de Unamuno
Brunetka i zwinna dziewczyna
Ciemna i zwinna dziewczyna, słońce, które wydaje owoce,
to, które ściska pszenicę, to, które skręca glony,
uszczęśliwiało twoje ciało, twoje świecące oczy
i usta, które mają uśmiech wody.
Chętne czarne słońce owija się wokół pasm
twoich czarnych włosów, kiedy wyciągasz ramiona.
Bawisz się słońcem jak ujściem rzeki,
a ono pozostawia w twoich oczach dwa ciemne rozlewiska.
Ciemna i zwinna dziewczyno, nic nie zbliża mnie do Ciebie.
Wszystko w tobie mnie zabiera, jak południe.
Jesteś szaloną młodością pszczoły,
upojeniem falą, siłą kolca.
Jednak moje ponure serce cię szuka
i kocham twoje radosne ciało, twój luźny i cienki głos.
Słodki i zdecydowany brązowy motyl,
jak pole pszenicy i słońce, mak i woda.
Autor: Pablo Neruda
Róża i milton
Od pokoleń róż
, które zaginęły w głębinach czasu,
chcę, aby ktoś został ocalony od zapomnienia,
taki bez śladu i znaku między rzeczami
że oni byli. Los daje mi
dar nazwania po raz pierwszy
tego cichego kwiatu, ostatniej
róży, którą Milton przyniósł mu do twarzy,
nie widząc jej. Och, ty cynobru, żółta
lub biała róża z zaschniętego ogrodu,
magicznie opuść swoją przeszłość
od wieków iw tym wersecie świeci
złoto, krew lub kość słoniowa lub ciemna
jak w jego rękach, niewidzialna róża.
Autor: Jorge Luis Borges
Co w wierszu dźwiękowym i słodkim rymie
Ci z was, którzy dźwięcznym wierszem i słodką rymowanką
robią koncert, aby posłuchać poety wersetu
w postaci kuriera,
który drukuje numer na każdy adres,
Słyszę o chaosie, że surowiec
nie kultywuje jak figury przepisu,
że w czystym, łatwym, czystym i jasnym języku
wymyślam, Miłość pisze, czas wapna.
Te w końcu relikty
słodkiego płomienia, które mnie paliły, gdyby
nie były na sprzedaż lub do sławy,
Niech moje szczęście będzie takie, że mimo niego ci,
którzy mnie przerażają,
że jego piękna pierś wystarczy na laur.
Autor: Lope de Vega
Deszcz
Nagle popołudnie minęło,
ponieważ drobiazgowy deszcz już pada.
Upadł lub upadł. Deszcz z
pewnością zdarza się w przeszłości.
Ktokolwiek usłyszy jej upadek, odzyskał zdrowie
. Czas, kiedy szczęście
ujawniło mu kwiat zwany różą
I dziwny kolor czerwieni.
Ten deszcz, który oślepia kryształy,
będzie się radował na zagubionych przedmieściach
. Czarne winogrona winorośli na pewno
Patio, które już nie istnieje. Wilgotne
popołudnie przynosi mi głos, upragniony głos,
mojego ojca, który wrócił i nie umarł.
Autor: Jorge Luis Borges
Do kwiatów
Były to przepych i radość
budzące się do świtu,
po południu próżno będą
spać w ramionach zimnej nocy.
Ten niuans, który rzuca wyzwanie niebu,
pasiastą tęczówkę ze złota, śniegu i szkarłatu,
będzie lekcją ludzkiego życia:
tak wiele jest podejmowanych w ciągu jednego dnia!
Wcześnie wstały, aby zakwitnąć,
a starzejąc się rozkwitły:
kołyska i grób w guziku, który znaleźli.
Tacy ludzie widzieli swoje losy:
jednego dnia urodzili się i zostali wydychani;
że po stuleciach minęły godziny.
Autor: Calderón de la Barca
Spać spokojnie
Powiedziałeś słowo, które zakochuje się w
moich uszach. Już zapomniałeś. W porządku.
Śpij spokojnie Twoja twarz musi być zawsze pogodna
I piękna.
Kiedy oczarowuje uwodzicielskie usta.
Musi być świeży, a jego mowa przyjemna;
Płonąca
twarz osoby, która dużo płacze, nie jest dobra dla twojego kochanka .
Bardziej chwalebne losy wymagają od ciebie,
niż nieść, pośród czarnych studni
ciemnych kręgów, spojrzenie w pojedynku.
Okładka pięknych ofiar na podłodze!
Więcej szkód dla świata wyrządził głupi miecz
jakiegoś barbarzyńskiego króla I ma posąg
Autor: Alfonsino Storni
Sonnet 1
Kiedy zatrzymuję się, by kontemplować swój stan
i zobaczyć kroki, dokąd mnie przyniósł,
stwierdzam, że zgodnie z tym, gdzie się zgubiłem,
mogło nadejść większe zło;
ale kiedy zapominam o drodze,
nie wiem, dlaczego doszedłem do takiego złego losu:
wiem, że jestem skończony, a bardziej czułem, że
moja troska się kończy.
Skończę, że oddałem się bez sztuki
temu, kto będzie wiedział, jak mnie stracić i wykończyć,
jeśli chce, a nawet umie narzekać:
że moja wola może mnie zabić,
twoją, co nie jest tak bardzo z mojej strony,
że mogę, co zrobię, ale to zrobię?
Autor: Garcilaso de Vega
Radość z dotyku
Żyję i gram.
Gram, gram, gram.
I nie, nie jestem szalony.
Człowieku, dotknij, dotknij
co powoduje:
biust, pióro, skała,
cóż, jutro jest prawdą
że już będziesz martwy,
sztywny, spuchnięty, sztywny.
Dotyk, dotyk, dotyk,
Co za szalona radość!
Dotknąć. Dotknąć. Dotknąć
Autor: Damaso Alonso
Do nosa
Kiedyś człowiek z zaklejonym nosem, raz
z doskonałym nosem, raz
z nosem sayón i pisz, raz
z bardzo brodatym miecznikiem.
To był zegar słoneczny o złej twarzy, kiedyś
na przemyślanym Ołtarzu, raz
na
odkrytym słoniu, był to Ovidio Nasón z bardziej wścibskim nosem.
Kiedyś na ostrogu galery,
na piramidzie Egiptu,
znajdowało się dwanaście plemion nosów.
Był kiedyś bardzo nieskończony
nos , dużo nosa, nos tak zawzięty,
że na twarzy Annasza było to przestępstwem.
Autor: Francisco de Quevedo
Spotkanie
Wpadłem na ciebie wiosną,
w słoneczne popołudnie, szczupłe i piękne,
a ty byłeś na moim pnączowym grzbiecie,
na mojej talii, na łuku i wężu.
Dałeś mi miękkość swojego wosku,
a ja dałem ci sól mojego roztworu soli.
I razem płyniemy bez flagi
przez morze róż i cierni.
A później, by umrzeć, być dwiema rzekami
bez oleandrów, ciemnymi i pustymi,
dla niezdarnych ust ludu….
A za nim dwa księżyce, dwa miecze,
dwie talie, dwie połączone usta
i dwa miłosne łuki tego samego mostu.
Autor: Rafel de León
Po północy
Gdy minęła północ,
a Dziewczyna wybuchła płaczem,
setka bestii obudziła się
i stodoła ożyła.
Podeszli bliżej
i wyciągnęli się do Dziecka
jak wstrząśnięty las.
Wół zniżył oddech do twarzy
i wypuścił go bez hałasu,
a jego oczy były czułe,
jakby pełne rosy …
Owca ocierała się nim
o jej bardzo miękki polar,
a jej ręce lizały jej
kucające dwie kozy …
Autor: Gabriela Mistral
Jestem uczciwym człowiekiem
Jestem uczciwym człowiekiem
Skąd rośnie palma,
I zanim umrę, chcę
Odrzuć moje wersety z duszy.
Pochodzę zewsząd
I gdziekolwiek pójdę:
Jestem sztuką wśród sztuk,
W górach jestem górą.
Znam dziwne imiona
Ziół i kwiatów,
I śmiertelnych oszustw,
I wzniosłych bólów.
Widziałem w ciemnej nocy
Deszcz na głowę
Promienie czystego ognia
Boskiego piękna.
Autor: José Martí
Nieustanna miłość po śmierci
Moje oczy zamkną ostatni
cień, który poniesie mnie biały dzień,
A ta moja dusza
Hora będzie mogła uwolnić swoje niespokojne pragnienie schlebiania;
Ale nie z drugiej strony na brzegu
Zostanie w pamięci, gdzie spłonęło:
Pływanie zna mój płomień zimnej wody
I stracić szacunek dla surowego prawa.
Duszo , dla której Bóg był więzieniem, Venas, co za humor dali tyle ognia,
Medulas, którzy chwalebnie spalili,
Twoje ciało odejdzie, a nie twoja troska;
Będą popiołem, ale to będzie miało sens;
Będą prochem, więcej prochem miłości.
Autor: Francisco de Quevedo
październik
Leżałem na ziemi, patrząc
na bezkresne krajobrazy Kastylii,
której jesień otulona żółtą
słodyczą zachodzącego słońca.
Powoli pług równolegle
otworzył mroczny wyczyn, a prosta
otwarta dłoń zostawiła ziarno
w jego trzewiach uczciwie podzielone
Myślałem o wyrwaniu mojego serca i rzuceniu go,
pełnym jego wysokiego i głębokiego uczucia,
szerokiej bruzdy delikatnego terroir,
aby zobaczyć, czy złamać je i zasiać,
wiosna ukazała światu
czyste drzewo wiecznej miłości.
Autor: Juan Ramón Jiménez
Czarny kamień na białym kamieniu
Umrę w Paryżu w ulewie,
o którym pamiętam.
Umrę w Paryżu - i nie biegnę -
być może w czwartek, tak jak dziś, jesienią.
Czwartek będzie, ponieważ dzisiaj, czwartek, będę
prował te wersety, humory nałożyły
na siebie zło i nigdy tak jak dzisiaj nie wróciłem
całą swoją drogą, aby zobaczyć siebie samego.
César Vallejo zmarł,
wszyscy go pokonali, a on nic im nie zrobił;
uderzyli go mocno kijem i mocno
również z liną; są świadkami w czwartki i kości ramienne,
samotność, deszcz, drogi …
Autor: César Vallejo
Co takiego mam, czego szuka moja przyjaźń
Czego szuka moja przyjaźń?
Za czym się interesujesz, mój Jezu,
że przy mych drzwiach pokrytych rosą
spędzasz ciemne zimowe noce?
Och, jak twarde były moje wnętrzności,
bo cię nie otworzyłem! Co za dziwne złudzenie,
jeśli z mojej niewdzięczności zimny lód
wysuszył rany twoich czystych roślin!
Ile razy Anioł powiedział do mnie:
«Alma, wyjrzyj teraz przez okno,
zobaczysz, z jaką miłością nazywasz wytrwałość»!
A ileż suwerennych piękności:
„Jutro je otworzymy”, odpowiedział,
na tę samą odpowiedź jutro!
Autor: Lope de Vega
Rhyme LII
Gigantyczne fale, które rozbijasz rycząc
na opuszczonych i odległych plażach,
owinięte w piankę,
zabierz mnie ze sobą!
Huraganowe podmuchy, które porywają
uschnięte liście z wysokiego lasu,
porwane przez ślepy wicher,
zabierz mnie ze sobą!
Chmura burzowa, która łamie błyskawice
iw ogniu zdobiasz krwawe granice,
pochwycona w ciemnej mgle,
zabierz mnie ze sobą!
Zabierz mnie, z litości, do miejsca, w którym zawroty głowy wywołane
rozumem budzą moją pamięć.
O litość! Boję się, że zostanę
sam z bólem!
Autor: Lope de Vega
Przyszedłem w twoje ręce
Wreszcie trafiłem w twoje ręce,
wiem, że muszę umrzeć tak mocno,
że nawet złagodzenie mojej troski skargami
jako lekarstwem jest już dla mnie bronione;
Nie wiem, co
przetrwało moje życie, gdyby nie to, że zostało zatrzymane
, aby tylko we mnie można było udowodnić,
jak bardzo miecz tnie podczas jednej kapitulacji.
Moje łzy zostały przelane
tam, gdzie suchość i szorstkość
dały złe delty owoców i moje szczęście:
Ci, których dla ciebie wołałem, wystarczą;
nie mścij się już na mnie moją słabością;
Tam pomścisz się, pani, moją śmiercią!
Autor: Garcilaso de Vega
To, co dla ciebie zostawiłem
Zostawiłem dla ciebie moje lasy, mój zagubiony
zagajnik, moje bezsenne psy,
moje stołeczne lata wygasły
prawie do zimy życia.
Zostawiłem drżenie, zostawiłem drżenie,
blask nieugaszonych pożarów,
zostawiłem swój cień w rozpaczliwych
krwawiących oczach rozstania.
Zostawiłem smutne gołębie nad rzeką,
konie na piaszczystym słońcu,
przestałem wąchać morze, przestałem cię widzieć.
Zostawiłem ci wszystko, co było moje. Rzym, daj mi w zamian za moje cierpienia
tyle, ile zostawiłem, by cię mieć.
Córki wiatru
Przybyli.
Atakują krew.
Pachną piórami,
brakiem,
łzami.
Ale ty karmisz strach
i samotność
jak dwa małe zwierzęta
zagubione na pustyni.
Przybyli,
aby podpalić wiek snu.
Pożegnanie to twoje życie.
Ale przytulasz się
jak szalony wąż ruchu,
który znajduje się tylko
dlatego, że nikogo nie ma.
Płaczesz pod płaczem,
otwierasz skrzynię swoich pragnień
i jesteś bogatszy niż noc.
Ale jest tak samotny,
że słowa popełniają samobójstwo.
Autor: Alejandra Pizarnik
Werset
Zagłębiasz się w werset,
zanurzasz w nim pióro,
aż pierwsze krople
krwi spłyną po stronie.
Ale wers nie biegnie.
Pozostaje tam, stoi.
Nikt tego nie czyta ani nie wie.
Słyszysz biada drukarską,
która mnoży werset
przez tysiąc lub pięć tysięcy.
Po wydrukowaniu
kpina jest śmieszniejsza:
kolejny tysiąc razy nie zostanie odczytana.
Autor: Eduardo Lizalde
Zakryj mnie, kochanie, niebo moich ust
Zakryj mnie, kochanie, niebo moich ust
tą porywającą pianą,
którą jest jaśmin, który zna i płonie,
wyrosły z koralowca.
Alóquemelo, miłość, jej sól, szaleństwo
Twój lancinujący, ostry, najwyższy kwiat,
Składający swoją wściekłość w diademie
goździka, który ją uwalnia.
Och, ciasny przepływ, kochanie, oh piękny
bulgotanie hartowane śniegiem
przez tak wąską surową grotę,
zobaczyć, jak
zsuwa się z ciebie cienka szyja , kochanie, i pada
z ciebie gwiazdy jaśminu i śliny!
Autor: Rafael Alberti
Silna kobieta
Pamiętam twoją twarz utrwaloną za moich dni,
kobietę w niebieskiej spódnicy i opalonym czole,
że w dzieciństwie i na mojej krainie ambrozji
widziałem czarną bruzdę otwartą w ognistym kwietniu.
Nieczysty kielich,
który syn przyczepił do piersi lilii, podnosił w tawernie, głęboki, nieczysty kielich
i pod tym wspomnieniem, które było dla ciebie oparzeniem,
nasienie wypadło z twojej ręki, spokojne.
Segar Widziałem pszenicę twojego syna w styczniu
i bez zrozumienia patrzyłem na ciebie,
powiększone w tym samym czasie, ze zdumienia i łez.
A błoto z twoich stóp nadal będzie się całować,
bo pośród stu przyziemnych nie znalazłem twojej twarzy
i wciąż idę za tobą w bruzdach cienia z moją pieśnią!
Autor: Gabriela Mistral
Inne interesujące wiersze
Wiersze pięciu zwrotek.
Wiersze sześciu strof.
Wiersze romantyzmu.
Wiersze awangardowe.
Wiersze renesansu.
Wiersze futuryzmu.
Wiersze klasycyzmu.
Wiersze neoklasycyzmu.
Wiersze baroku.
Wiersze modernizmu.
Wiersze dadaizmu.
Wiersze kubistyczne.
Bibliografia
- Wiersz i jego elementy: zwrotka, wiersz, rym. Odzyskany z portaleducativo.net
- Wiersz. Odzyskany z es.wikipedia.org
- Dwadzieścia wierszy miłosnych i rozpaczliwa piosenka. Odzyskany z albalearning.com
- Wiersze miłosne Mario Benedettiego. Odzyskany z norfipc.com
- Rhyme XCIII: Abyś czytał swoimi szarymi oczami. Odzyskany z ciudadseva.com
- „Żegnaj” i „Malagueña”. Odzyskany z poesi.as
- Stare piosenki. Odzyskany z Buscapoemas.net
- Wiersze Rubéna Darío. Odzyskany z los-poetas.com.
