Oto najlepsze linie z Trainspotting , brytyjskiego dramatu kryminalnego i kultowego filmu z lat 90. Wyprodukowany przez Danny'ego Boyle'a i wydany w 1996 roku, oparty na powieści Irvine'a Welsha. Główną cechą tej pracy jest surowość i bardzo ludzki aspekt, z jakim ukazuje temat narkotyków.
Mogą Cię również zainteresować te frazy z hollywoodzkiego kina.

Logo Trainspotting. Źródło: Wikimedia Commons - Trainspotting
-W tym samym czasie Spud, Sick Boy i ja podjęliśmy zdrową, udokumentowaną i demokratyczną decyzję o jak najszybszym ponownym zażywaniu heroiny. -Mark Renton.
- Bez względu na to, ile razy wychodzisz, kradniesz i pieprzysz ludzi, zawsze musisz wstawać i robić to w kółko. -Mark Renton.
-Znowu nas zobaczymy? Jeśli już się nie zobaczymy, powiem policji. -Diane.
- Za sto lat nie będzie ani chłopców, ani dziewcząt, tylko idioci. Brzmi świetnie. -Mark Renton.
-Swanney nauczył nas szacunku dla National Health Services, ponieważ były źródłem większości naszej działalności. Kradliśmy lub kupowaliśmy leki lub recepty, sprzedawaliśmy je, wymienialiśmy, fałszowaliśmy lub kopiowaliśmy. -Mark Renton.
- Nie było czegoś takiego jak społeczeństwo, a nawet gdyby istniało, na pewno nie miałoby z tym nic wspólnego. -Mark Renton.
- Docenił nas od razu za to, kim byliśmy. Kilka tanich włóczęgów z przypadkowym szczęściem. -Mark Renton.
- Zważywszy na czas trwania habitu, wezwaliśmy jej Matkę Przełożoną. -Mark Renton.
-Co słychać chłopcze? Kot zjadł twój język? -Diane.
-Nie będziesz młodszy, Mark. Świat się zmienia. Zmienia się muzyka, a nawet narkotyki. Nie możesz tu zostać cały dzień marząc o heroinie i Ziggy Popie, chodzi o to, że musisz znaleźć coś nowego. -Diane.
„Naprawdę mógłbym uprawiać gorący seks z żydowską księżniczką!” -Rydel.
-Bycie Szkotem jest do bani! Jesteśmy najniższymi z najniższych. To szumowiny tej planety! Najbardziej nędzny, służalczy i żałosny śmieć cywilizacji. Niektórzy nienawidzą angielskiego. To tylko idioci. My natomiast zostaliśmy skolonizowani przez idiotów. -Mark Renton.
-Heroina pokonuje każdy zastrzyk mięsa. To bije każdego pieprzonego kutasa na świecie. -Allison.
-Będę taki jak ty. -Mark Renton.
- Powiedziała mi, że nie chce, aby nasz związek był oparty na fizyczności, ponieważ byłby przez to przede wszystkim zdefiniowany. -Rydel.
- Panie Murphy, czy mówi mi pan, że skłamał pan w sprawie podania? -Przeprowadzający wywiad.
- Nie! Cóż, tak. Ale tylko do wzięcia pod uwagę. Aby pokazać inicjatywę i takie tam. -Rydel.
-To właściwie koszmar. Desperacko chciałem kogoś przelecieć, ale obserwowanie, jak cierpią, jest po prostu zbyt zabawne. Powinnaś zająć się Tommy'm. -Gail.
-Sick Boy poważnie nie ma siły moralnej. -Mark Renton.
-Przepraszam, przepraszam. Nie mam zamiaru cię denerwować, ale byłem pod wrażeniem tego, jak umiejętnie i wdzięcznie poradziłeś sobie z tą sytuacją. Myślałem: „Ta dziewczyna jest wyjątkowa”. -Mark Renton.
-Nie ma mowy, żebym otruł swoje ciało tym gównem. -Francis Begbie.
-Kiedy utkniesz z heroiną, masz tylko jeden problem: zakupy. Kiedy jesteś wolny od tego, czujesz się zobowiązany do martwienia się o inne rzeczy, dług, jedzenie, drużynę piłkarską, która nigdy, kurwa, nie wygrywa, relacje międzyludzkie. -Mark Renton.
- Wadą rezygnacji z heroiny jest to, że wiedziałem, że muszę znowu żyć z przyjaciółmi w stanie pełnej świadomości. To było okropne. Tak bardzo mi się przypominały, że ledwo je widziałem. -Mark Renton.
-Begbie też nie brała narkotyków. Po prostu igrał z ludźmi. -Mark Renton.
- Napad z bronią w ręku z fałszywą bronią. To znaczy, kurwa, można to nazwać napadem z bronią w ręku, jeśli użyli pieprzonej repliki. -Francis Begbie.
-Miał bóle głowy. Więc użył więcej heroiny do bólu. A potem miał udar, wrócił do domu ze szpitala i zmarł trzy tygodnie później. Nie żył przez wiele dni, zanim sąsiedzi zaczęli narzekać. Był twarzą do wymiocin. -Gavin.
-Gdy ból zniknie, wtedy zaczyna się prawdziwa bitwa. Depresja, nuda. Czujesz się tak przygnębiony, że chcesz się odurzyć. -Mark Renton.
-Wybierz swoją przyszłość. Wybierz życie … Ale dlaczego miałbym to zrobić? Postanawiam nie wybierać życia. Wybieram coś innego. A powody? Nie ma powodów. -Mark Renton.
- Naszą jedyną reakcją było to, żeby iść naprzód i wysłać wszystko do gówna, nałożyć nieszczęście na nieszczęście, włożyć to na łyżkę i rozpuścić kroplą żółci, a następnie wstrzyknąć do śmierdzącej, dziecięcej żyły i zabrać się za to. -Mark Renton.
-Dziękuję za honor. Z Bożą pomocą pokonam to straszne nieszczęście. -Mark Renton.
-Wszystko, czego potrzebuję, to ostatni kopniak, aby złagodzić ból, gdy Valium zacznie działać. -Mark Renton.
-Heroin powoduje zaparcia. Heroina z mojego ostatniego zastrzyku blakła, a czopki jeszcze się nie rozpuściły… Nie mam już zaparć. -Mark Renton.
-Tommy nigdy nie wiedział, że może dostać toksoplazmozę z gówna kota. To jest okropne. To jest jak ropień w twoim mózgu. -Gavin.
-Uff! Nie czułem się tak dobrze, odkąd Archie Gemmill wycelował w Holandię w 1978 roku! -Mark Renton.
-Ludzie myślą, że wszystko jest o nędzy, rozpaczy i śmierci, ale zapominają o przyjemności. W przeciwnym razie nie. W końcu nie jesteśmy kurwa głupi. -Mark Renton.
-I tylko przez chwilę było naprawdę dobrze. Jakbyśmy wszyscy byli w tym razem. Jako przyjaciele. Jakby to coś znaczyło. Chwila, która może cię głęboko poruszyć. Ale to nie potrwa wystarczająco długo. Nie jak 16 000 funtów. -Mark Renton.
-Wyobraź sobie najlepszy orgazm, jaki kiedykolwiek miałeś, pomnóż go przez 1000 i nie jesteś nawet blisko uczucia. -Mark Renton.
-Nie, dziękuję bardzo. Proszę przejść bezpośrednio do dożylnego wstrzyknięcia silnych narkotyków. -Mark Renton.
-Tommy wiedział, że zaraził się wirusem, ale nigdy nie wiedział, że jest w zaawansowanym stanie. -Gavin.
- Kiedy usiadłem, żeby obejrzeć intymny i bardzo osobisty film, skradziony kilka godzin wcześniej z domu jednego z moich najlepszych przyjaciół, zdałem sobie sprawę, że w moim życiu brakuje czegoś ważnego. -Mark Renton.
- Uzasadniłem to w każdy możliwy sposób. To była tylko drobna zdrada. Ale musisz się z tym zmierzyć, oszukałem moich przyjaciół. Begbie, nie obchodziło mnie to. I Sick Boy, zrobiłby mi to samo. Ale prawda jest taka, że jestem złą osobą. -Mark Renton.
„Wydaje się jednak, że jestem najszczęśliwszym facetem na świecie. Wieloletnie uzależnienie w środku epidemii, w otoczeniu nieumarłych. Ale nie ja. Wyszedłem negatywnie. -Mark Renton.
-Kilka dni później Tommy powiedział mi prawdę. To była jedna z jego największych słabości: nigdy nie kłamał, nigdy nie używał narkotyków i nigdy nie oszukiwał. -Mark Renton.
-Jeśli mnie zapytasz, myślę, że domyślnie jesteśmy heteroseksualni, a nie z wyboru. To kwestia tego, kto cię pociąga. Chodzi o estetykę i wszystko ma związek z moralnością. Ale spróbuj powiedzieć to Begbie. -Mark Renton.
- Ulice są pełne narkotyków, które można dostać w zamian za nieszczęście i ból, a my wszyscy je konsumujemy. -Mark Renton.
- Nigdy więcej, Swanney. Rzucę heroinę. Tym razem zrobię to dobrze. Osiągnę to. Wyjdę z tego na dobre. -Mark Renton.
-Dla wegetarianina Rents jesteś krwawym strzelcem. -Chory chłopiec.
-Nie, to nie jest złe, ale też nie jest świetne. I w głębi serca wiesz, że chociaż brzmi dobrze, to w rzeczywistości jest to czyste gówno. -Chory chłopiec.
-To miał być mój ostatni strzał, ale wyjaśnijmy to. Są kopnięcia od ostatniego do ostatniego. Jaki to miał być typ? -Mark Renton.
-Kto potrzebuje powodów, kiedy ma się heroinę? -Mark Renton.
-Na przykład Chory Chłopiec. Rzucił heroinę w tym samym czasie co ja, nie dlatego, że chciał, ale żeby mnie zdenerwować. Tylko po to, żeby mi pokazać, że z łatwością mógłby to zrobić, a tym samym zmniejszyć moją walkę. Co za nieuchwytny drań, nie sądzisz? -Mark Renton.
-Wspaniały. To co mówisz jest w porządku, przepraszam. Jesteś meżczyzną. Jesteś tym na krześle. -Rydel.
-Jesteś tym, co jest nie tak! To jest nielegalne! To jest nie tak! Czy wiesz, co robią z ludźmi takimi jak ja w więzieniu? Odcinają ci jaja i spuszczają je do toalety. -Mark Renton.
-Myślałeś, że zostawię cię tam płaczącą, kiedy jest miejsce dla dwojga? Wsiadaj, Tommy i nie umieraj, jadę tak szybko, jak mogę mieć dwóch. Kiedy dorośniemy, będziemy żołnierzami, a nasze konie nie będą zabawkami i będziemy pamiętać dzieciństwo. -Rydel.
-Coś w Sick Boy zniknęło i nie wróci. Wydawało się, że nie ma teorii, aby wyjaśnić taki moment. -Mark Renton.
-Mogę iść z tobą do domu, jeśli chcesz, ale to nie jest tak, że coś obiecuję, wiesz. -Mark Renton.
- Życie w ten sposób jest jak praca na pełny etat. -Mark Renton.
-Powiedział mi, że jesteś bezużytecznym sukinsynem. Powiedziałem, przepraszam, ale takie rzeczy się zdarzają. Musisz to przezwyciężyć. Ale potem dowiedział się, że tej samej nocy kupiłem bilet dla Iggy Popa. Ona oszalała. Powiedział: „Ja albo Iggy Pop, zdecydujcie”. Cóż, już zapłaciłem za bilet. -Tommy.
-Marzę o schludnej łazience. Z lśniącymi złotymi kranami, białą kością słoniową, rzeźbionym hebanowym siedzeniem, zbiornikiem pełnym Chanel No. 5 i lokajem wręczającym mi kawałki jedwabiu. Ale biorąc pod uwagę sytuację, jestem zadowolony z wszystkiego. -Mark Renton.
- To pieprzony psychol, ale wiesz, to przyjaciel, więc co możesz mu zrobić? -Tommy Mackenzie.
-Heroin ukradł libido Rentona, ale teraz wrócił po zemstę. A kiedy bezradność tamtych dni zniknęła z jej pamięci, mroczna rozpacz ogarnęła jej szalony seksem umysł. -Mark Renton.
- Mam na myśli osobowość, to się liczy, prawda? To właśnie sprawia, że związek trwa przez lata. Tak jak bohaterka, mam na myśli, ma cholernie wielką osobowość. -Chory chłopiec.
„Zastrzykowalibyśmy się witaminą C, gdyby tylko była nielegalna!” -Mark Renton.
- Po raz pierwszy w dorosłym życiu poczułem się prawie usatysfakcjonowany. -Mark Renton.
-Mam kulki wielkości arbuzów, mówię ci. -Rydel.
- Nadal nie mam choroby, ale na pewno czuję, że jest blisko. Jestem w uzależnionej zawieszeniu: zbyt chora, żeby zasnąć, zbyt zmęczona, by się obudzić, ale choroba nadchodzi. -Mark Renton.
