- Lista wybitnych wierszy renesansowych
- - Wiersze renesansowe z Włoch
Orlando furioso
- Soneto a Laura. Francesco Petrarca
- ¡Quién vio ventura tal, cuando de uno. Francesco Petrarca
- Orlando furioso (fragmento). Francesco Petrarca
- – Poemas renacentistas de Francia
- Sonetos para Helena
- Elegie. Louise Labe
- - Wiersze renesansowe z Hiszpanii
- Do życia na emeryturze
- Pełne miłości monologi duszy do Boga
- Do Dulcinea del Toboso
Coplas del alma que pena por ver a Dios. San Juan de la Cruz
- Cantar de la alma. San Juan de la Cruz
- Una vida retirada (fragmento). Fray Luis de León
- Del mundo y su vanidad (fragmento). Fray Luís de León
- A una señora pasada la mocedad. Fray Luís de León
- Nata te turbe.
- ¿Qué mandáis a hacer de mi? (fragmento). Santa Teresa de Jesús
- Sonetos. Garcilaso de la Vega
- A la tristeza. Juan Boscán
- La ausencia. Juan Boscán
- La cabellera cortada. Gutierre de Cetina
- No miréis más. Gutierre de Cetina
- – Poemas renacentistas de Inglaterra
- Del pastor apasionado a su amor
- El Paraíso Perdido
- Bibliografia
Niektóre z najbardziej znanych renesansowych wierszy to epos Orlanda Furioso włoskiego Ludovico Ariosto, sonety francuskich poetów z La Pléyade, oda Vida na emeryturze hiszpańskiego zakonnika Luisa de León czy El Mundo es un Escenario Williama Szekspira.
Renesans był ruchem społecznym, politycznym i intelektualnym, który przekształcił wartości i poglądy na świat po ciemnościach i schyłku średniowiecza. Znajduje się między XIV a XVII wiekiem.

Po przezwyciężeniu czasu, w którym każdy aspekt i ekspresja społeczeństwa krążyła wokół figury feudalnej i figury Kościoła, zmiana skierowana była na ponowne odkrycie człowieka cnotliwego, współczującego i honorowego jako centrum życia. .
Wszystko to było sprzeczne z wiekami średniowiecznego obskurantyzmu, w którym rzymskokatolicyzm miał człowieka jako grzeszną istotę, która musiała szukać Bożego odkupienia tylko i wyłącznie przez Kościół.
Intelektualiści w miastach takich jak Florencja zaczęli naśladować wielkich filozofów i artystów z przedchrześcijańskiej epoki klasycznej, a z eksperymentu wyłoniły się nowe i rewolucyjne artystyczne ekspresje.
Dla literatury wynalezienie prasy drukarskiej jednocześnie zdecydowanie skłoniło pisarzy, dramaturgów i poetów do pisania z zapewnieniem, że ich dzieła będą reprodukowane w dużej liczbie, w krótszym czasie i w zasięgu większej liczby osób.
Lista wybitnych wierszy renesansowych
Te wiersze są grupowane przez niektórych autorów z czterech najbardziej wpływowych krajów europejskiego renesansu.
- Wiersze renesansowe z Włoch
Orlando furioso
Es una extensa epopeya o poema épico considerado un sucesor de las historias de caballería típicas de la edad media, pero con el indiscutible tono y enfoque humanista del Renacimiento. Fue publicada a inicios del siglo XVI.
Cuenta con 46 cantos compuestos en octavas y describe los conflictos entre cristianos y musulmanes del ciclo Carolingio.
El personaje principal, Orlando, es el mismo protagonista del poema épico “El Cantar de Roldán” del siglo XI.
Soneto a Laura. Francesco Petrarca
A una joven bajo un verde laurel
Amor lloraba, y yo con él gemía…
Bendito sea el año, el punto, el día…
El que su arte infinita y providencia…
En la muerte de Laura
Fue el día en que del sol palidecieron…
Los que en mis rimas sueltas…
Mi loco afán está tan extraviado…
Mis venturas se acercan lentamente…
No tengo paz ni puedo hacer la guerra…
Porque una hermosa en mí quiso vengarse…
Si con suspiros de llamaros trato…
Si el fuego con el fuego no perece…
¡Quién vio ventura tal, cuando de uno. Francesco Petrarca
¡Quién vio ventura tal, cuando de uno
del par de ojos que más bello yo auguro,
viéndolo de dolor malo y oscuro,
llegó luz que hizo el mío enfermo y bruno!
Volviendo a deshacer así el ayuno
de ver a la que aquí sola procuro,
me fue Cielo y Amor hoy menos duro,
por más que todo don cuento y reúno;
pues de ojo diestro (o sol mejor dijera)
de ella encontró en el diestro mío hospicio
el mal que me deleita y no me ulcera;
que, como si tuviera alas y juicio,
casi cometa fue de la alta esfera;
y la Piedad para llegar le daba indicio.
¡quién vio ventura tal cuando de uno!
Orlando furioso (fragmento). Francesco Petrarca
Las damas, héroes, armas, el decoro,
amor, audaces obras ahora canto
del tiempo en que pasó de África el moro
cruzando el mar, y a Francia sumió en llanto,
siguiendo el juvenil furor a coro
de Agramante su rey, que henchido, y cuánto,
quiso vengar la muerte de Troyano
en Carlomagno, emperador romano.
Diré también de Orlando paladino
cosa no dicha nunca en prosa o rima,
pues loco y en furor de amor devino
hombre que antes gozó por sabio estima;
si de esa que me trae casi en tal tino
que el poco ingenio a ras a ras me lima,
me es concedido verso limpio y neto
que me baste a cumplir cuanto hoy prometo.
– Poemas renacentistas de Francia
Sonetos para Helena
To kompilacja 191 sonetów o nostalgii za krajem. Du Bellay skomponował je, kiedy mieszkał w Rzymie w latach 1553-1557. Został opublikowany w 1558 roku. Poeta ten był także częścią La Pleiade.
Elegie. Louise Labe
Są to trzy wiersze lamentacji, cierpienia i smutku, które są częścią zbioru książki Euvres, wraz z dwoma tekstami prozy i 24 sonetami poety. Zostały opublikowane w 1555 roku.
- Wiersze renesansowe z Hiszpanii
Renesans w odniesieniu do sztuki w Hiszpanii nazywa się hiszpańskim złotym wiekiem.
Do życia na emeryturze
To wiersz liryczny napisany jako oda do izolacji od świata i prostego życia. Jego struktura składa się z 5-liniowych strof skomponowanych bardzo trzeźwym i skoncentrowanym językiem.
Cóż za spokojne życie
tego, który ucieka z szalejącego świata
i podąża ukrytą
ścieżką, dokąd
odeszło niewielu mędrców, którzy byli na świecie;
Że państwo nie zasłania piersi
dumnego wielkiego,
ani że złoty sufit
, wykonany
z mądrego Maura, nie jest podziwiany w trwałym jaspisie!
Nie leczy, jeśli sława
śpiewa głosem jego głoszące imię,
ani nie leczy, jeśli
pochlebny język podnosi się,
co potępia szczerą prawdę.
Co daje mojemu zadowoleniu,
jeśli mam próżny wskazany palec;
Tak, w poszukiwaniu tego wiatru
zniechęcają mnie
żywe pragnienia, śmiertelna troska?
O góra, o źródło, o rzeka!
Och, bezpieczny, zachwycający sekret!
Statek był prawie rozbity,
do twojej duszy
uciekłem z tego wzburzonego morza.
Nieprzerwany sen,
czysty, szczęśliwy, wolny dzień, którego pragnę;
Nie chcę widzieć
próżnego surowego grymasu,
którego chwali krew lub pieniądze.
Obudź mnie te ptaki
ich niewykształconą, smaczną piosenką;
a nie poważne troski,
za którymi zawsze idzie
czyjaś dyskrecja.
Chcę żyć ze sobą,
chcę cieszyć się dobrem, które zawdzięczam niebu,
sam, bez świadka,
wolny od miłości, zazdrości,
nienawiści, nadziei, podejrzeń.
Z góry na zboczu
zasadzonej ręką mam ogród,
który wraz z wiosną
przepięknych zakrytych kwiatów
ukazuje już w nadziei prawdziwy owoc.
I równie chciwy,
by zobaczyć i zwiększyć swoje piękno,
z przewiewnego szczytu spieszy
się czysta fontanna
.
A potem, spokojnie,
rozszerza się przejście między wijącymi się drzewami,
podłoże mijających
warzyw
i różnych kwiatów.
Powietrze sadu oddycha
i dostarcza zmysłowi tysiąca zapachów;
Drzewa
drżą z cichym hałasem,
który zapomina o złocie i berle.
Ci, którzy ufają sobie fałszywej kłody, mają swój skarb ;
Nie do mnie należy widok krzyku
tych, którzy nie ufają,
gdy wiatr i chmura nie ustają.
Walczona antena skrzypi, aw ślepej nocy jasny dzień
zmienia się, niebo rozbrzmiewa
zdezorientowanymi głosami,
a morze wzbogaca się uporem.
Mnie wystarczy mały, biedny
stolik, dobrze zaopatrzony w dobry pokój
, a naczynia
ze szlachetnego złota,
od których morze się nie boi w gniewie.
I podczas
gdy inni żałośnie obejmują się nawzajem
z nienasyconym pragnieniem
niebezpiecznego rozkazu,
ja leżę w cieniu i śpiewam.
Leżąc w cieniu
bluszczu i wiecznie koronowanego lauru,
zwracając baczną uwagę
na słodki, uzgodniony dźwięk
mądrze machającej plektronem.
Pełne miłości monologi duszy do Boga
Jest to seria 7 wierszy w stylu typowym dla Złotego Wieku; długie monologi liryczne z krótkimi wersetami, w których wiele znaczeń przekazuje się za pomocą kilku słów.
Tematy są zaśmiecone zarówno odniesieniami religijnymi, jak i pogańskimi. Pierwsze 4 zostały opublikowane w 1612 r., A zestawienie 7 w 1626 r. Poniżej znajdują się trzeci, czwarty, szósty i siódmy monolog, które zostaną odczytane.
SOLILLOQUIO THIRD
Potulna jagnię obrażona,
połóż za mnie krzyż,
że sprzedałem ci tysiąc razy,
po sprzedaży.
Daj mi odejść, Panie,
tak że rozpłynął się we łzach,
niech na Twej świętej twarzy
płacz łzami miłości.
Czy to możliwe, moje życie
ile krzywdy ci wyrządziłem,
że cię zostawiłem, że zapomniałem o tobie,
odkąd twoja miłość wiedziała
Mam silniejszy ból
że widzę cię martwą dla mnie,
wiedząc, że cię uraziłem,
kiedy poznałem twoją śmierć.
To zanim się zorientowałem
sprawi ci tyle bólu,
wszelkie przeprosiny znajdą,
ale później nie mogłem.
Ojej, to bez powodu
Spędziłem kwiat moich lat,
pośród oszustw
tego ślepego hobby!
Co za szalony nonsens
przeszły przez moje zmysły,
podczas gdy oni nie patrzyli na mnie,
Słońce, twoje boskie oczy!
Odszedłem od Ciebie,
niebiańskie piękno,
daleko i pełne zła
jako ten, kto żyje bez Boga.
Ale nie podchodząc
przedtem tak będzie
zobacz, że na pewno cię miałem,
ponieważ zostałeś przybity.
To przez wiarę, że gdybym wiedział
że możesz uciec,
że przyszedłem za tobą podążać,
najpierw się zgubić.
Och, nieznana litość
mojego szalonego oszołomienia,
że tam, gdzie jesteś martwy,
bądź pewny mojego życia!
Ale co ze mną
gdybyś do mnie zadzwonił
pośrodku mojego grzechu
do sądu, którego obraziłem!
Błogosławię Twoje miłosierdzie,
Cóż, wzywasz mnie, żebym cię kochał
jakbym miał
Twoja potrzeba miłości.
Moje życie, czy idziesz do mnie
po co mnie potrzebujesz
jeśli zawdzięczam ci swoją istotę,
Ile jestem i ile byłem?
Po co mogę cię importować,
jeśli jestem tym, co wiesz
Czego potrzebujesz?
Jakie niebo mam ci dać?
Jakiej chwały tu szukasz?
Cóż, bez ciebie, moje wieczne dobro,
wszystko wydaje się piekło
Spójrz, jak we mnie wchodzisz!
Ale kto może się równać
do twojej boskiej miłości?
jak kochasz, Panie,
Który serafin może kochać?
Kocham cię, suwerenny Boże,
nie tak jak na to zasługujesz
ale ile wiesz
to pasuje do ludzkiego sensu.
Tak wiele kocham
i jestem tak czuły dla ciebie,
że gdyby to mógł być Bóg,
Oddałbym ci całe moje istnienie.
Cała twoja dusza się wypełnia
wyciąga mnie ze mnie, Panie,
pozwól mi płakać z miłości,
jak inne czasy żałoby.
SOLILLOQUIO CZWARTY
O mojej nieostrożności, Panie,
mówią uważaj,
Cóż, jeśli zatroszczyłem się o Boga,
Jak mogę go nie kochać?
Myślałem, że cię kocham
nie bardziej niż dlatego, że cię kochałem;
kto wykonywał takie prace,
daleki był od kochania ciebie.
Powiedz, że mnie kochasz
jakie to ma znaczenie w tak wielu błędach,
uczynki, Panie, są miłością,
jakie dobre słowa, nie.
O Panie, kiedy będę
tak jak sobie życzysz!
jeśli cię nie kocham, a ty mnie kochasz,
Co powiem o sobie io tobie?
Powiem o tobie, że jesteś Bogiem,
a mnie, że nie jestem mężczyzną,
która nadal nie zasługuje na to miano
ten, który cię nie zna.
O moje ślepe błędy!
Otwórz moje oczy, Panie,
zobaczyć twój gniew,
i zrozum moje bredzenie.
Daj mi dobrze znać
co idzie od ciebie do mnie,
nie patrz na to kim byłem
ale kim mogę być.
Nie ukrywaj przede mną swojej twarzy
Chryste, suwerenny sędzio,
przybity masz rękę,
i za prętem.
Jak bardzo mój grzech podziwia,
hart, będąc lekarstwem,
połóż swój krzyż na środku
z mojej winy i waszego gniewu.
Jeśli jesteś, moja droga, zła,
i jesteś silny jak Bóg,
pozwól mi się przed tobą ukryć
po twojej stronie.
Ale jeśli co odpowiedział Hiob,
i piekło musi mnie zatrzymać,
Jak ja, moje wieczne dobro,
w twojej klatce piersiowej ukrywam się
Ale wpuść mnie tam
że jeśli mnie tam znajdziesz, mój Boże,
zranić cię
nie wybaczają mi.
Życie całego mojego życia
nie wszystko, to było szalone,
ale życie tak mało
Tobie tak późno zaproponowałem.
Zobacz mnie tutaj, słodki Panie,
zakochany i uciekaj
czasu, którego nie miałem
do twojej miłości piękna.
Kochaj mnie, bo tak bardzo cię kocham
nie czekaj na jutro
Staję się próżnym popiołem,
niech niesie lekki wiatr.
A co jeśli mnie poszukasz,
na szczęście mnie nie znajdziesz,
Cóż, ty tylko wiesz
termin, który mi dajesz.
Jestem tak zaciekła, moja wina
Wygląda na to, że sprawiam, że jesteś zaciekły
wybacz, jeśli to jest obraźliwe,
dać ci życie w przeprosinach.
Znasz jego zwięzłość,
i wiem, że cię obraziłem,
Wiesz, co jest we mnie
i znam Twoje miłosierdzie.
Nie za bycie pewnym siebie
więcej, ponieważ wiara pokazuje mi,
to we własnej krwi
trzeba pokładać nadzieję.
Jeśli nie złagodzisz swojej złości,
tymczasem weź, Panie
ten płaczący prezent
w zasłonie moich oczu.
SOLILLOQUIO SIX
Oczy ślepe i zmartwione,
jeśli grzechy są trucizną,
Jak się masz jasne i dobre,
po tym płaczesz za grzechy?
Jeśli płaczesz za moje grzechy,
że dusza chce się umyć,
I to taka brzydka rzecz
Jak bardzo jesteś jasny?
Nie wiem, co do ciebie czuję
że po płaczu
byłeś taki jasny,
że odważyłeś się spojrzeć na Boga.
To musiało być na krzyżu
gdzie twoja strona ma zastosowanie
woda, która klaruje
oczy, żeby go zobaczyć.
I chociaż wyciągniętą włócznią,
To nie jest premiera, na którą zasłużyłeś,
ponieważ kiedykolwiek go obraziłeś,
Dałeś mu kolejny rzut.
Ale ja już je mam, Panie,
w dwóch zalanych morzach,
już płaczą za moje grzechy,
już płaczą z powodu Twojej miłości.
Jeśli patrząc na ciebie, odeszli,
Ja też za tym tęsknię
dla nich wygrałem swoje dobro,
ponieważ płacząc, znaleźli cię.
Płacz o satysfakcję
moich win, to jest sprawiedliwe,
ale ma interes
pokonać przebaczenie.
Że łzy, że idą
do Twojej Boskiej Krwi,
wiedzą, jak zaciągnąć zasłonę
gniewu, który ci zadają.
I troskliwy Panie,
tak bardzo, aby zobaczyć, jak im wybaczono,
więcej niż opłakiwać moje grzechy,
Wiem, jak płakać z miłości.
Kondolencje za nie posiadanie
wspaniały przepływ do płaczu,
dla mnie, z czystego żalu,
Dla Ciebie czystej przyjemności.
Pożycz mi, źródła i rzeki,
Twoje wieczne strumienie,
chociaż w tych pięciu źródłach
moje oczy je znajdują.
Tak, Jezu, moje serce
nie umie już płakać,
które zmieniło go w morze,
morze Twojej męki.
Są tacy dziwni ludzie
które są podtrzymywane przez zapach,
O, kto żył, Panie,
płakać i patrzeć na ciebie!
A kiedy ze spokojnego płaczu
za brak poczucia humoru,
Kto w środku płacze
od oczu do duszy!
Płakać, pomyślałem,
O niebiańskie piękno!
że nie ma lepszej sytuacji,
do zobaczenia z kontuzji.
O Boże, gdybym cię kochał
w takim tempie, w jakim cię obraziłem!
moja miłość mówi mi tak
i moje grzechy, nie.
Jeśli tyle bólu ma cię stracić,
i tyle chwały to cię zdobyć,
kiedy wiedziałem, jak cię sobie wyobrazić,
Jak mogłem nie wiedzieć, że cię pragnę?
O chwała mojej nadziei
Jak wyglądała moja niegrzeczność
pozostawić jędrność,
i szukasz ruchu?
Ale przy takim szczęściu będę płakać
moje grzechy, mój Chrystusie,
że moje życie zamieniło się w rzekę,
biegnij do morza śmierci.
SOLILLOQUIUM SEVENTH
Dziś nawiedzać drzwi
ze swojej świętej strony,
Panie, dusza przyszła
miłości zmarłego, zmarłego.
Pokaż swoje serce
Chryste, do tego słodkiego okna,
usłyszysz mój ludzki głos
boska piosenka.
Kiedy wyszedłem z Egiptu,
i morze świata, które mijałem,
słodkie wersety, które ci śpiewałem,
Wysłałem ci tysiące pochwał.
Ale teraz to w tobie widzę
Ziemia Obiecana,
powiem ci piosenkę
że się zakochasz, chciałbym.
Nie żyjesz, dlatego cię proszę
odkryte serce:
Aby wybaczyć, budzę się;
karać, śpi.
Jeśli powiesz, że patrzy,
kiedy śpisz,
Kto wątpi, co słyszysz
komu śpiewasz płacząc?
A nawet jeśli zasypia, Panie,
miłość żyje na jawie:
Ta miłość nie umarła
Jesteście umarłymi z miłości.
A jeśli on to rzuci, mój Boże,
serce mogłoby boleć,
miłość nie mogła umrzeć,
to tyle życia, ile ty.
Serce mojej nadziei
drzwi są wąskie,
którzy malują innych strzałą,
już malują cię włócznią.
Ale ponieważ włócznia do ciebie pasuje,
kochanek powiedział,
że nie ma drzwi w Synu,
Gdzie wejdzie Ojciec?
Chodziłem od drzwi do drzwi
kiedy ci się nie odważyłem,
ale o nic nie prosiłem,
że uznał je za tak otwarte.
Cóż, jak bardzo cię widziałem,
do Boga chciałem wejść przez Ciebie,
że nikt nie odważy się na Boga,
bez stawiania Chrystusa wcześniej.
I nawet to pełne ran,
ponieważ Ojciec Przedwieczny czuje,
że cię kosztują, delikatny Baranku,
tyle krwi w naszym życiu.
Twoja Matka była moją Gwiazdą,
że będąc zamkniętym ogrodem,
po twojej otwartej stronie
wszyscy po to przyszliśmy.
Już spragniony miłości
ta strona pokazuje mi,
być twoją pieczęcią,
Chcę Cię przytulić, Panie.
Głowa, którą sobie wyobraziłem
bronić cierni,
i znalazłem tysiąc boskich kwiatów,
z którym straciłem przytomność.
Ponieważ są już moimi ukochanymi
tak czyste i płonące promienie,
że omdlące zaklęcia mnie zabiją,
jeśli nie okryjesz mnie kwiatami.
Kiedy przyszedłem do moich drzwi
do zobaczenia, mój mężu,
ukoronowany rosą
Widziałem całą swoją głowę.
Ale dzisiaj, gdy dotarłem do twojego,
z taką ilością krwi wychodzisz
wydaje się, że mówisz:
Pomóż mi, tonę.
Idę do twoich uścisków
ponieważ jestem boso,
Idę skąpany we łzach
Odblokuj, Jezu, swoje ramiona.
Do Dulcinea del Toboso
Coplas del alma que pena por ver a Dios. San Juan de la Cruz
Vivo sin vivir en mí
y de tal manera espero,
que muero porque no muero.
I
En mí yo no vivo ya,
y sin Dios vivir no puedo;
pues sin él y sin mí quedo,
este vivir ¿qué será?
Mil muertes se me hará,
pues mi misma vida espero,
muriendo porque no muero.
II
Esta vida que yo vivo
es privación de vivir;
y así, es continuo morir
hasta que viva contigo.
Oye, mi Dios, lo que digo:
que esta vida no la quiero,
que muero porque no muero.
III
Estando ausente de ti
¿qué vida puedo tener,
sino muerte padecer
la mayor que nunca vi?
Lástima tengo de mí,
pues de suerte persevero,
que muero, porque no muero.
IV
El pez que del agua sale
aun de alivio no carece,
que en la muerte que padece
al fin la muerte le vale.
¿Qué muerte habrá que se iguale
a mi vivir lastimero,
pues si más vivo más muero?
V
Cuando me pienso aliviar
de verte en el Sacramento,
háceme más sentimiento
el no te poder gozar;
todo es para más penar
por no verte como quiero,
y muero porque no muero.
Cantar de la alma. San Juan de la Cruz
¡Qué bien sé yo la fonte que mana y corre,
aunque es de noche!.
I
Aquella eterna fonte está ascondida.
¡Que bien sé yo do tiene su manida
aunque es de noche!
II
Su origen no lo sé pues no le tiene
mas sé que todo origen della viene
aunque es de noche.
III
Sé que no puede ser cosa tan bella,
y que cielos y tierra beben della
aunque es de noche.
IV
Bien sé que suelo en ella no se halla
y que ninguno puede vadealla
aunque es de noche.
V
Su claridad nunca es escurecida
y sé que toda luz de ella es venida
aunque es de noche.
VI
Sée ser tan caudalosos sus corrientes,
que infiernos cielos riegan y a las gentes
aunque es de noche.
VII
El corriente que nace desta fuente
bien sé que es tan capaz y omnipotente
aunque es de noche.
Una vida retirada (fragmento). Fray Luis de León
¡Qué descansada vida
la del que huye del mundanal ruido,
y sigue la escondida
senda, por donde han ido
los pocos sabios que en el mundo han sido;
Que no le enturbia el pecho
de los soberbios grandes el estado,
ni del dorado techo
se admira, fabricado
del sabio Moro, en jaspe sustentado!
No cura si la fama
canta con voz su nombre pregonera,
ni cura si encarama
la lengua lisonjera
lo que condena la verdad sincera…
Del mundo y su vanidad (fragmento). Fray Luís de León
Los que tenéis en tanto
la vanidad del mundanal ruïdo,
cual áspide al encanto
del Mágico temido,
podréis tapar el contumaz oído.
Porque mi ronca musa,
en lugar de cantar como solía,
tristes querellas usa,
y a sátira la guía
del mundo la maldad y tiranía.
Escuchen mi lamento
los que, cual yo, tuvieren justas quejas,
que bien podrá su acento
abrasar las orejas,
rugar la frente y enarcar las cejas.
Mas no podrá mi lengua
sus males referir, ni comprehendellos,
ni sin quedar sin mengua
la mayor parte dellos,
aunque se vuelven lenguas mis cabellos.
Pluguiera a Dios que fuera
igual a la experiencia el desengaño,
que daros le pudiera,
porque, si no me engaño,
naciera gran provecho de mi daño.
No condeno del mundo
la máquina, pues es de Dios hechura;
en sus abismos fundo
la presente escritura,
cuya verdad el campo me asegura.
A una señora pasada la mocedad. Fray Luís de León
Elisa, ya el preciado
cabello que del oro escarnio hacía
la nieve ha variado.
¡Ay! ¿yo no te decía:
«recoge, Elisa, el pie, que vuela el día?»
Ya los que prometían
durar en tu servicio eternamente,
ingratos se desvían
por no mirar la frente
con rugas afeada, el negro diente.
¿Qué tienes del pasado
tiempo sino dolor? ¿cuál es el fruto
que tu labor te ha dado,
si no es tristeza y luto
y el alma hecha sierva a vicio bruto?
¿Qué fe te guarda el vano
por quien tú no guardaste la debida
a tu bien soberano?
¿por quién mal proveída
perdiste de tu seno la querida
prenda? ¿por quién velaste?
¿por quién ardiste en celos? ¿por quién uno
el cielo fatigaste
con gemido importuno?
¿por quién nunca tuviste acuerdo alguno
de ti mesma? Y agora
rico de tus despojos, más ligero
que el ave huye, y adora
a Lida el lisonjero:
tú queda entregada al dolor fiero.
¡Oh cuánto mejor fuera
el don de la hermosura que del cielo
te vino, a cuyo era
habello dado en velo
santo, guardado bien del polvo y suelo!
Mas ahora no hay tardía;
tanto nos es el cielo piadoso
mientras que dura el día;
el pecho hervoroso
en breve del dolor saca reposo…
Nata te turbe.
Nada te turbe,
nada te espante,
todo se pasa,
Dios no se muda,
La paciencia,
todo lo alcanza,
Quien a Dios tiene,
nada le falta.
Sólo Dios basta.
¿Qué mandáis a hacer de mi? (fragmento). Santa Teresa de Jesús
Vuestra soy, para vos nací:
¿qué mandáis hacer de mi?
Soberana Majestad,
eterna sabiduría,
Bondad buena al alma mía;
Dios, Alteza, un Ser, Bondad:
la gran vileza mirad,
que hoy os canta amor así:
¿qué mandáis hacer de mi?
Vuestra soy, pues me criastes,
vuestra pues me redimistes,
vuestra, pues que me sufristes,
vuestra pues que me llamastes.
vuestra, porque me esperastes,
vuestra pues no me perdí,
¿qué mandáis hacer de mi?
¿Qué mandáis, pues, buen Señor,
que haga tan vil criado?
¿Cuál oficio le habéis dado
a este esclavo pecador?
veisme aquí, mi dulce amor,
amor dulce veisme aquí:
¿qué mandáis hacer de mi?
Veis aquí mi corazón,
yo le pongo en vuestra palma;
mi cuerpo, mi vida y alma,
mis entrañas y afición.
Dulce esposo y redención,
pues por vuestra me ofrecí,
¿qué mandáis hacer de mi?
Dadme muerte, dadme vida;
dad salud o enfermedad,
honra o deshonra me dad,
dadme guerra o paz crecida,
flaqueza o fuerza cumplida,
que a todo digo que sí:
¿qué mandáis hacer de mi?
Dadme riqueza o pobreza,
dad consuelo o desconsuelo,
dadme alegría o tristeza,
dadme inferno o dadme cielo,
vida dulce, sol sin velo,
pues del todo me rendí:
¿qué mandáis hacer de mi?…
Sonetos. Garcilaso de la Vega
I
Cuando me paro a contemplar mi’stado
y a ver los pasos por dó me han traído,
hallo, según por do anduve perdido,
que a mayor mal pudiera haber llegado;
más cuando del camino’stó olvidado,
a tanto mal no sé por dó he venido;
sé que me acabo, y más he yo sentido
ver acabar conmigo mi cuidado.
Yo acabaré, que me entregué sin arte
a quien sabrá perderme y acabarme
si quisiere, y aún sabrá querello;
que pues mi voluntad puede matarme,
la suya, que no es tanto de mi parte,
pudiendo, ¿qué hará sino hacello?
A la tristeza. Juan Boscán
Tristeza, pues yo soy tuyo,
tú no dejes de ser mía;
mira bien que me destruyo,
sólo en ver que el alegría
presume de hacerme suyo.
¡Oh tristeza!
que apartarme de contigo
es la más alta crueza
que puedes usar conmigo.
No huyas ni seas tal
que me apartes de tu pena;
soy tu tierra natural,
no me dejes por la ajena
do quizá te querrán mal.
Pero di,
ya que estó en tu compañía:
¿Cómo gozaré de ti,
que no goce de alegría?
Que el placer de verte en mí
no hay remedio para echallo.
¿Quién jamás estuvo así?
Que de ver que en ti me hallo
me hallo que estoy sin ti.
¡Oh ventura!
¡Oh amor, que tú heciste
que el placer de mi tristura
me quitase de ser triste!
Pues me das por mi dolor
el placer que en ti no tienes,
porque te sienta mayor,
no vengas, que si no vienes,
entonces vernás mejor.
pues me places,
vete ya, que en tu ausencia
sentiré yo lo que haces
mucho más que en tu presencia.
La ausencia. Juan Boscán
Quien dice que la ausencia causa olvido
merece ser de todos olvidado.
El verdadero y firme enamorado
está, cuando está ausente, más perdido.
Aviva la memoria su sentido;
la soledad levanta su cuidado;
hallarse de su bien tan apartado
hace su desear más encendido.
No sanan las heridas en él dadas,
aunque cese el mirar que las causó,
si quedan en el alma confirmadas.
Que si uno está con muchas cuchilladas,
porque huya de quien lo acuchilló,
no por eso serán mejor curadas.
La cabellera cortada. Gutierre de Cetina
¿Son éstos los rubísimos cabellos
que ya bajando en trenzas elegantes,
ya llovidos de perlas y diamantes,
ya al aura sueltos, eran siempre bellos?
¡Ah!
¿Quién los pudo separar de aquellos
vivos marfiles que ceñían antes,
del más bello de todos los semblantes,
de sus hermanos más felices que ellos?
Médico indocto, ¿fue el remedio solo
que hallaste, el arrancar con vil tijera
tan rico pelo de tan noble frente?
Pero sin duda te lo impuso Apolo
para que así no quede cabellera
que con la suya competir intente.
No miréis más. Gutierre de Cetina
No miréis más, señora,
con tan grande atención esa figura,
no os mate vuestra propia hermosura.
Huid, dama, la prueba
de lo que puede en vos la beldad vuestra.
Y no haga la muestra
venganza de mi mal piadosa y nueva.
El triste caso os mueva
del mozo convertido entre las flores
en flor, muerto de amor de sus amores.
– Poemas renacentistas de Inglaterra
Gracias al gusto de la Reina Isabel I por el teatro y la literatura, muchos escritores tuvieron una plataforma socio-política bastante libre y flexible para desarrollar su creatividad artística entre los siglos XVI y XVII.
Esto permitió que la sociedad en el Renacimiento inglés conociera las obras de muchos escritores y poetas, a través del teatro o de las publicaciones.
Lo parlamentos de las obras de teatro en Inglaterra eran escritas en alguna clase de verso, generalmente poema lírico.
Del pastor apasionado a su amor
Es uno de los poemas de amor escritos en inglés más conocidos y uno de los primeros ejemplos del estilo pastoril de poesía británica del final del Renacimiento.
Ilustra el estilo de vida sencillo del campo entre los rebaños, las cosechas y los cambios de estación. El poema fue publicado en 1599, seis años luego del fallecimiento de Marlowe.
Ven a vivir conmigo y sé mi amor,
y probaremos todos los placeres
que los montes, los valles y los campos,
y las abruptas cumbres nos ofrezcan.
Allí nos sentaremos en las rocas
a observar los rebaños y pastores,
junto a un riachuelo tenue, en cuyos saltos
músicas aves cantan madrigales.
Allí te tejeré un lecho de rosas
y un sinfín de fragantes ramilletes
y te haré una corona y un vestido
todo en hojas de mirto fabricado.
Te haré un tapado con la mejor lana
que nos puedan brindar nuestras ovejas,
y hermosas zapatillas para el frío
que han de tener hebillas de oro puro.
Un cinturón de paja y tiernos brotes,
con broches de coral y tachas de ámbar:
y si tales placeres te persuaden,
ven a vivir conmigo y sé mi amor.
Argénteos platos para los manjares,
igual de hermosos que los de los dioses,
en mesa de marfil serán dispuestos
para ti y para mí, todos los días.
En primavera, los pastores jóvenes
te halagarán con cantos y con bailes;
si conmueven tu alma estas delicias,
ven a vivir conmigo y sé mi amor.
El Paraíso Perdido
Wiersze romantyzmu.
Wiersze awangardowe.
Wiersze realizmu.
Wiersze futuryzmu.
Wiersze klasycyzmu.
Wiersze neoklasycyzmu.
Wiersze baroku.
Wiersze modernizmu.
Wiersze dadaizmu.
Wiersze kubistyczne.
Bibliografia
- The Reditors of Encyclopædia Britannica (2017). Renesans. Encyclopædia Britannica. Encyclopædia Britannica, inc. Odzyskany z britannica.com.
- New World Encyclopedia (2008). Włoski renesans. Odzyskany z newworldencyclopedia.org.
- Bamber Gascoigne (2001). Historia literatury francuskiej. Historia świata Odzyskana z historyworld.net.
- EducaLab. Poezja renesansu. Odzyskany z Roble.pntic.mec.es.
- Sieć literatury. Literatura renesansowa. Odzyskany z online-literature.com.
- PoetrySoup. Baza danych znanych poetów. Odzyskany z poetrysoup.com.
- Poem Hunter. Baza poetów. Odzyskany z poemhunter.com.
