Niektóre z najbardziej znanych legend Zacatecas to Calle de las Tres Cruces, Cerro de la Bufa lub czarny kamień. O historii tego miasta mieszkańcy opowiadają legendy równie imponujące i szokujące, jak magia jego architektury. Dołącz do nas podczas tej kulturalnej wycieczki po jednym z najbardziej wyjątkowych stanów Meksyku.
Nie na próżno Zacatecas jest znane jako „miasto o powierzchni kamieniołomu i sercu ze srebra”. Wyrażenie to oddaje cześć barokowym kolonialnym uliczkom. Różowy kolor imponującego kamieniołomu oddaje magiczną atmosferę utrwaloną w czasach nowożytnych jako nieśmiertelny skarb z przeszłości.

Katedra Bazyliki Zacatecas. Iris Alejandra Gonzalez Perez
Jej serce ze srebra nawiązuje do wydobywania minerałów, jednej z głównych działalności gospodarczej, która rozpoczęła się na początku ery nowożytnej, między II a X wiekiem i która obowiązuje do dziś.
Oprócz architektonicznego piękna - które szczyci się swoim historycznym centrum jako dziedzictwem kulturowym ludzkości - Zacatecas emanuje mistycyzmem na każdej ulicy, chodniku i alei.
Jego ścieżki przywołują wspomnienia z epoki kolonialnej, opowiedziane przez jej mieszkańców legendami, które sprawiają, że włosy stają się długie. To jest właśnie doświadczenie, które będziemy żyć poniżej, z 5 najbardziej szokującymi legendami meksykańskiego stanu Zacatecas:
Ulica Trzech Krzyży
Był rok 1763. Don Diego de Gallinar był człowiekiem przywiązanym do tradycji. Mieszkał ze swoją siostrzenicą Beatriz Moncada, bardzo piękną młodą kobietą, która przybyła do domu wuja po stracie rodziców. Ze względu na swoją urodę i młodość była w centrum wszystkich oczu na Tres Cruces Street.
Ale nie każdy zalotnik był w stanie ją zniewolić, tylko młody tubylec imieniem Gabriel, którego poznała na lokalnym festiwalu. Zainspirowany najczystszą miłością, Gabriel śpiewał mu każdego wieczoru, podczas gdy Beatriz religijnie odwzajemniała się ze swojego balkonu.
Don Diego, daleki od wierzenia w romantyczne opowieści, narzucił swojej siostrzenicy zaaranżowane małżeństwo z synem Antonio de Gallinarem, który tęsknił za chwilą, by skonsumować sojusz z najbardziej pożądaną młodą kobietą w mieście.
Legenda głosi, że do jednej nocy Don Diego odkrywa nocne serenady Gabriela i zmusza go do odejścia z autorytetem i agresywnością. Młody tubylec zdecydowanie odpowiada, że rezygnuje z zaangażowania i szacunku, ale nie z obawy przed przemocą Don Diego.
Czując się dotknięty i wyzwany, atakuje Gabriela swoim mieczem, kiedy między walką zostaje śmiertelnie ranny tą samą bronią. Nagle Gabriel, wciąż zdezorientowany przerażającą sceną, czuje dźgnięcie w plecy.
Był sługą Don Diego, który widząc go rozproszonego, morduje go z zimną krwią w najbardziej nikczemny i tchórzliwy sposób, mszcząc się za swojego szefa. Beatriz nie może znieść nieszczęścia, omdlała spada z balkonu, a uderzenie natychmiast odbiera jej życie, tuż nad dwoma pozostałymi ciałami.
W ten sposób Calle de las Tres Cruces otrzymała swoją nazwę, która jest nieuniknionym przystankiem wśród turystów.
Cerro de la Bufa
Ta legenda sięga czasów kolonialnych. Mówi się, że Cerro de la Bufa kryje w swoich wnętrznościach niezrównany skarb: ściany ze złota, posadzki ze srebra, wszystko oświetlone blaskiem drogocennych kamieni, które olśniewają, jakby widząc słońce.
Każdego roku nocą, podczas miejskich uroczystości, na szczycie Cerro de la Bufa siada oszałamiająca kobieta, prawie jak niebiański anioł, harmonijna i proporcjonalna we wszystkich swoich rysach.
Serena, poczekaj cierpliwie, aż mężczyzna przejdzie chodnikiem. Udając zaczarowaną księżniczkę, magnetyczną i hipnotyczną ze względu na jej urodę, prosi każdą ciekawską nieszczęśliwą osobę, aby zaniosła ją na ręce do głównego ołtarza bazyliki Zacatecas.
Taka jest cena, jaką trzeba zapłacić, aby przejąć na własność wszystkie skarby ukryte na wzgórzu. Kobieta stawia tylko jeden warunek: zabronione jest oglądanie się za siebie, gdy wycieczka zaczyna się z nią w ramionach.
Mężczyzna, który decyduje się ją zabrać, nie wie, że za jego plecami czeka go piekło napięcia. Rozpaczliwe odgłosy, jak krzyki zagubionych dusz, sprawiają, że każdy, kto idzie ścieżką do ołtarza, poci się z towarzyszącą mu kobietą.
Niezdolny do uniknięcia ciekawości, przestraszony i udręczony mężczyzna w końcu odwraca się, spogląda za siebie i sprawia, że kobieta zamienia się w węża i kończy jej życie.
Do dziś skarb wzgórza jest nadal uważany za tajemnicę, a nie legendę, chociaż nikt jeszcze nie był w stanie tego udowodnić i zdobyć.
Czarny kamień
Misael i Gerardo byli dwoma bardzo młodymi górnikami, którzy przybyli do Vetagrande, kolebki górnictwa w Zacatecas, szukając okazji do pracy i wyprzedzenia w XIX wieku.
Obaj rozpoczęli eksplorację tej krainy pełnej zasobów i bogactw mineralnych, dopóki nie znaleźli tajemniczej jaskini, która przyciągnęła ich uwagę. Wewnątrz jaskini pojawił się ogromny, połyskujący złoty kamień.
Wydawało się, że ten kamień był skąpany w złocie. Misael i Gerardo nie wahali się i od razu doszli do porozumienia: przez całą noc i bez wytchnienia oglądać kamień, siedzieć wokół niego, a następnego dnia razem zabrać go do domu.
Ale noc stała się długa i ciemniejsza. Misael i Gerardo nie przestawali się na siebie gapić, zatrute chciwością, wyobrażając sobie bogactwo tak wielkie, że nie chcieliby się nim dzielić.
Następnego dnia dwaj młodzi górnicy obudzili się martwi. Kamień zaczął czernieć z upływem czasu, jakby opętał każdego, kto go zauważył, odebrał mu duszę i uczynił go złym.
Wiadomość rozprzestrzeniła się błyskawicznie wśród mieszkańców miasta, aż biskup Zacatecas dowiedział się o złym omenie, który przyniósł kamień, wcześniej złoty, teraz coraz bardziej czarny, który pochłonął już kilka istnień ludzkich.
Mąż Boży zabrał ze sobą kamień, aby ludzka chciwość nie skończyła się śmiercią. Umieścił go w katedrze, pod dzwonnicą, na tyłach świątyni. Tam kamień coraz bardziej ciemniał, aż stał się całkowicie czarny.
Ostatnia spowiedź
Martín Esqueda był klasycznym wiejskim księdzem. Proboszcz świątyni Santo Domingo w Zacatecas spędził całe dnie głosząc słowo swoim wiernym bez większych wiadomości. Mieszkańcy mieli w zwyczaju odwiedzać go o każdej porze dnia i nocy, pobożnie prosząc o spowiedź dla mężczyzny lub kobiety na łożu śmierci.
Ale w roku 1850 jakieś wydarzenie zmieniło wszystko, co wiedział do tej pory. Późną nocą do jego drzwi podeszła stara kobieta, prosząc o ostateczną spowiedź swojej krewnej, która najprawdopodobniej nie przeżyje świtu.
Ojciec Martín zgodził się bez wątpienia, ponieważ dla niego takie wyznanie było całkowicie normalne w domu, bez względu na to, gdzie był zegar. Zebrał swoje tradycyjne instrumenty religijne: biblię, różaniec i charakterystyczną stułę, która przedstawia znak Jezusa.
Wraz ze starą kobietą wyruszył pieszo w okolice Plaza de Toros. Znajdowała się tam grupa bardzo starych domów, zniszczonych przez upływ czasu. Otworzyła dla niego jeden z tych domów, aż dotarła do bardzo małego pokoju, w którym odpoczywał mężczyzna, wyraźnie słaby i chory.
W tej samej chwili, gdy ojciec wszedł do małego pokoju, stara kobieta odwróciła się i bez słowa wyszła. Martín odprawiał swój zwykły rytuał spowiedzi bez żadnych nieprawidłowości. Wrócił do domu i tym samym zakończył noc.
Następnego dnia ojciec zauważył, że brakuje mu czegoś bardzo ważnego: zapomniał ukrycia w tym starym domu. Postanowił wysłać dwóch emisariuszy ze swojego kościoła, aby go odzyskać, ale obaj bezskutecznie wrócili do świątyni. Nikt w domu chorego nie otwierał im drzwi.
Ojciec Martín decyduje się iść samemu, aby go odzyskać, ale podobnie jak jego emisariusze nie otrzymał żadnej odpowiedzi od wewnątrz. Kiedy właściciel zrujnowanych domów widzi naleganie ojca, gdy puka do drzwi, podchodzi i jest zaskoczony.
Minęło wiele lat od ostatniego zamieszkiwania jednego z tych domów. Właściciel decyduje się otworzyć drzwi księdzu, a sceneria nie była taka sama jak poprzedniej nocy: wśród kurzu, pełzających zwierząt i pajęczyn sutanna wisiała na drewnianym stosie, gdzie ojciec Martín zapomniał o niej.
Zszokowany tym dziwnym wydarzeniem nie mógł nawet ofiarować dzisiejszej Eucharystii. Był oszołomiony. Legenda głosi, że krótko po tej nocy ojciec Martín zachorował i po kilku latach zmarł. Od ostatniej spowiedzi już nigdy nie był taki sam.
Francuskie lustro
Sonaty, które Matilde Cabrera grała na swoim fortepianie, osłodziły dzień każdego przechodnia, który przechodził przez jej okno. Jego instrument z przystojnych melodii siedział w salonie swojego domu, przed oknem wychodzącym na główną ulicę, na której mieszkał.
Młoda kobieta bez przerwy wykonywała swój recital każdego wieczoru. Matylda, członek bardzo konserwatywnej rodziny, często chodziła do kościoła. Tam spotkała atrakcyjnego mężczyznę, który od pierwszego wejrzenia ukradł jej serce.
Szanując tradycje rodzinne, bardzo rzadko podchodziła do swojego kochanka. Komunikowali się między znakami, aby pokazać swoją miłość. Był to romans jak nieliczne, w którym czułość i pieszczoty były odczuwalne bez potrzeby dotykania.
Zainspirowana swoim kochankiem, każdego popołudnia widywała go z domu, kiedy religijnie siadał do gry na pianinie. Postawił na nim lusterko z francuskim wykończeniem, aby zobaczyć, jak we wstecznym lusterku, jak jego dżentelmen codziennie przechodził, by wykonywać gesty miłości z okna, gesty, które tylko oni rozumieli, jego własny kod miłości.
Pewnego dnia mężczyzna wyszedł bez ostrzeżenia, aby zaciągnąć się do armii i stoczyć bitwy, które toczyły się w tamtych dniach. Matilde nigdy nie traciła nadziei, coraz lepiej czekała na swojego kochanka. Każdego popołudnia była obsesyjnie perfumowana, czesana i ubierana, patrząc przez swoje francuskie lustro, czekając, aż zobaczy odbicie mężczyzny, którego nigdy więcej nie zobaczy.
Teraz przed domem Matilde rozbrzmiewały melancholijne sonaty. Jej kochanek nigdy nie wrócił. Z biegiem lat sąsiedzi zaczęli go nazywać w lustrze wariatem, bo dzień po dniu czekał na fortepianie.
Teraz, jeśli odważysz się odwiedzić Zacatecas i przejść przez tak zwaną Calle del Espejo, bez problemu opowiesz legendę swoim towarzyszom.
Bibliografia
- La bufa, wzgórze, na którym kryją się skarby. Artykuł gazety El Universal de México, opublikowany 5 stycznia 2017 r.
- Zacatecastravel.com, oficjalna rządowo-turystyczna witryna stanu Zacatecas.
- Visitmexico.com, oficjalna witryna turystyczna rządu Meksyku.
- Amet Pamela Valle, Legendy Zacatecas (2014).
- Juan Francisco Rodríguez Martínez, Legendy Zacatecas, opowieści i opowieści (1991).
