- Lista najbardziej znanych krótkich legend w Meksyku
- Wyspa lalek
- Prasowanie
- Czarny charro
- Chupacabras
- Założenie Tenochtitlán
- Legenda o wulkanach
- Kwiat Cempasúchil
- Płacząca kobieta
- Aleja pocałunku
- Mulatka z Kordoby
- Drzewo wampirów
- Spalona ulica
- Autobus widmo
- Widmowy szpital
- Owłosiona ręka
- Pierścień Alby
- Zakonnik katedry
- Diabelska huśtawka
- Klątwa Juana Manuela de Solórzano
- Jaskinia Macuiltépetl
- Bramy piekła w Jukatanie
- Duch zakonnicy
- Ludzie z kukurydzy
- Legenda Matki Bożej Samotności i muła
- Miłość wojownika do Xunaana
- Kakao, wspaniały prezent dla mężczyzn z Quetzalcóatl
- Okrutna kobieta-sowa
- Interesujące tematy
- Bibliografia
The Mexican krótkie legendy są historie ustnej tradycji ludowej nadawany od głosu do głosu, więc nie masz konkretnego autora. Są to historie o naturalnych lub nadprzyrodzonych wydarzeniach, które narodziły się w rzeczywistych czasach i miejscach, zapewniając tym samym wiarygodność opowieści.
Zwykle mówią o cudach lub wydarzeniach historycznych upiększonych przez powszechną wiedzę. W legendy wkracza mit; opowiada historie o bogach i jest częścią starożytnej tradycji religijnej starożytnych cywilizacji. Ze swojej strony legenda ogólnie mówi o codziennych wydarzeniach, które przytrafiły się zwykłym ludziom.

Wyspa lalek, Xochimilco
Znać legendy narodu to w dużej mierze poznać jego kulturę, bo w legendach można dostrzec zainteresowania, folklor, wartości, a nawet lęki grupy ludzi, którzy je podzielają. W Meksyku ta tradycja wokalna wywodzi się z czasów przedhiszpańskich.
W tamtym czasie opowiadanie ustne było preferowaną metodą dzielenia się wiedzą o historii i pochodzeniu niektórych tradycji. Z drugiej strony, w epoce wicekróla - wraz z nadejściem katolicyzmu - rozpoczęła się tradycja legend o cudach lub widmach z zaświatów.
Z biegiem czasu ten zwyczaj był używany do rozpowszechniania tajemniczych codziennych wydarzeń, dając w ten sposób początek miejskiej legendzie, która jest również rozpowszechniana przez mówcę. Poniżej znajduje się lista meksykańskich legend podzielonych według ich historycznego pochodzenia.
Lista najbardziej znanych krótkich legend w Meksyku
Wyspa lalek

W kanale turystycznym Xochimilco w Mexico City znajduje się miejsce całkowicie pokryte tysiącami lalek. Właściciel okolicy, Don Julián, umieścił je na całej wyspie, aby odpędzić ducha dziewczyny, która utonęła wśród lilii i prześladowała ją w nocy.
Z czasem miejsce to przyciągało wielu odwiedzających, którzy przynosili Don Juliánowi więcej lalek dla ochrony. Gdy dorastał, Don Julián powiedział, że syrena znad rzeki odwiedziła go przez długi czas, aby go zabrać. Kiedy mężczyzna zmarł z powodu zatrzymania krążenia, jego ciało znaleziono nad wodą.
Prasowanie

Jakiś czas temu Eulalia, życzliwa i cierpliwa pielęgniarka, pracowała w szpitalu Juárez w Mexico City. Wszyscy rozpoznawali ją za dobrą postawę, troskę i nienaganne i zawsze dobrze wyprasowane ubrania.
W szpitalu zakochała się w lekarzu, którego obiecała poślubić; jednak nigdy jej nie powiedział, że jest już zaręczony. Po rozczarowaniu Eulalia zachorowała, zaniedbała swoich pacjentów i ostatecznie zmarła.
Tysiące żałobników w mieście twierdziło, że opiekowała się nimi pielęgniarka, która teraz wędruje po szpitalu jak zagubiona dusza, opiekując się potrzebującymi pacjentami.
Czarny charro

Legenda głosi, że nocą przy drogach w miasteczkach pojawia się zwykle mężczyzna przebrany za charro na pięknym czarnym koniu. Jeśli będziesz dla niego miły i pozwolisz mu towarzyszyć ci w domu, zostawi cię w spokoju i ruszy dalej.
Jednak pewnego razu podczas wędrówki natknęła się na niego Adela, beztroska młoda kobieta. Aby przyśpieszyć jej krok, poprosiła mężczyznę, żeby wsadził ją na konia. Na koniu koń powiększył się i zapalił; charro ujawnił swoją tożsamość: to był diabeł.
Słysząc krzyki młodej kobiety, sąsiedzi wyszli, ale nie mogli nic zrobić i zobaczyli, jak płonie na ich oczach. Teraz należała do diabła, który zabrał ją, gdy płonęła.
Chupacabras

W połowie lat 90. grupa meksykańskich chłopów wpadła w panikę; Nocą dziwne stworzenie zaatakowało bydło, wysysając krew zarówno kóz, jak i krów. Wszystkie zwierzęta miały te same cechy: ugryzienie w szyję.
Panika była taka, że amerykańscy biolodzy rozpoczęli dochodzenie w tej sprawie. Doszli do wniosku, że nie ma gatunków zwierząt, które miałyby cechy rzekomej chupacabry i że prawdopodobnie był to kojot; jednakże istnieją setki zdjęć i filmów przedstawiających dziwne stworzenie, które nie zostały jeszcze wyjaśnione.
Założenie Tenochtitlán

Tenochtitlan, założona przez Mexikę.
Mniej więcej w VI wieku mieszkańcy Aztlán - dziś w północnym Meksyku - porzucili swoją ziemię i rozpoczęli wielką pielgrzymkę, którą powierzył im Huitzilopochtil, ich główne bóstwo, w poszukiwaniu ziemi obiecanej.
Wiedząc, że są we właściwym miejscu, Huitzilopochtli wysyłał im sygnał: orzeł przedni stojący na dużym nopalu pożerający węża. Widząc tę wizję, Aztekowie rozpoczęli budowę wielkiego miasta, które miało nazywać się Tenochtitlán.
Zgodnie z obietnicą Huitzilopochtli, obszar ten był łaskawy, ponieważ obfite wody dawały im korzyści ekonomiczne, a nawet militarne. Imperium Azteków byłoby potężne i zdominowałoby znaczną część Mezoameryki.
Obecnie ta wizja orła na kaktusie jest zawarta w tarczy meksykańskiej flagi.
Legenda o wulkanach

Popocatepetl
W czasach potężnego Imperium Azteków, sąsiednie miasta były zobowiązane do płacenia daniny. Tlaxcalanie, wielcy wrogowie Azteków, mieli dość tej sytuacji i postanowili chwycić za broń.
Popocatepetl, jeden z wielkich wojowników Tlaxcala, postanowił poprosić o rękę swoją ukochaną Iztaccíhuatl, piękną córkę wielkiego wodza. Ojciec zgodził się, a jeśli wróci zwycięsko z bitwy, ślub się odbędzie.
Podczas nieobecności Popocatepetl zazdrosny mężczyzna fałszywie oznajmił kobiecie, że jej kochanek zmarł; Po kilku dniach Iztaccíhuatl zmarł ze smutku. Gdy wojownik wrócił zwycięsko, powitano go tragiczną nowiną.
Aby uczcić jego pamięć, dołączył do 10 wzgórz i położył swoją ukochaną na szczycie; będzie nosił ze sobą pochodnię i strzegł jej na zawsze. Ta legenda opowiada o pochodzeniu wulkanów Popocatépetl i Iztaccíhuatl - śpiącej kobiety - które pozostały razem na zawsze.
Kwiat Cempasúchil

Historia Xóchitla i Huitzilina, dwóch zakochanych młodych Azteków, zaczęła się od dzieciństwa, kiedy obaj wspinali się na wzgórza i ofiarowali kwiaty Tonatiuhowi, bogu słońca. Po osiągnięciu pełnoletności Huitzilin musiał wypełnić swoje obowiązki wojownika i opuścić swoje miasto, by walczyć.
Niestety młody człowiek zginął w walce. Dowiedziawszy się o tym, Xóchitl wspiął się na górę i błagał Tonatiuha, aby pozwolił im być razem. Następnie bóg słońca rzucił na nią piorun, zmieniając ją w piękny jasny pomarańczowy kwiat.
Huitzilin pod postacią kolibra zbliżał się, by pocałować Xóchitla zamienionego w kwiatek. Stąd pochodzi kwiat cempasúchil, używany w tradycji przedhiszpańskiej do prowadzenia zmarłych w świecie żywych.
Płacząca kobieta

Być może najpopularniejsza meksykańska legenda. Opowiada o kobiecie z metysów, która miała troje dzieci z ważnym hiszpańskim dżentelmenem nieślubnym. Po latach proszenia go o sformalizowanie ich związku, kobieta dowiedziała się, że dżentelmen dołączył do wysokiej klasy Hiszpanki.
W ramach zemsty mestizo zabrała swoje dzieci nad rzekę, aby je utopić; później odebrała sobie życie z poczucia winy. Jej dusza smuciła się ulicami miasta przez całą wieczność, krzycząc z żalu za to, że zabiła swoje dzieci.
Aleja pocałunku

W mieście Guanajuato mieszkał szlachetny Doña Carmen, który zakochał się w młodym Luisie. Ojciec Carmen, brutalny człowiek, nie zgadzał się z tą miłością i ostrzegł córkę, że zabierze ją do Hiszpanii, aby poślubić bogatego mężczyznę. Towarzysz damy zaalarmował Luisa o tym, co się stało.
Don Luis, zdesperowany, kupił dom naprzeciwko Carmen. Wąska aleja łączyła okna obu domów; tam kochankowie zbierali się razem, aby wymyślić ucieczkę, ale ojciec Carmen odkrył ich i wbił sztylet w pierś córki. Podczas gdy młoda kobieta umierała, Luisowi udało się tylko pocałować ją w rękę od okna.
Mulatka z Kordoby

W czasach inkwizycji w stanie Veracruz mieszkał piękny młody mulat. Ponieważ inne kobiety były o nią zazdrosne o jej urodę, została oskarżona o czary, ale władze chrześcijańskie nie znalazły przeciwko niej żadnych dowodów.
Wkrótce potem burmistrz Kordoby zakochał się w niej, ale nigdy nie został odwzajemniony. Wściekły, oskarżył kobietę o zawarcie paktu z diabłem, aby go zakochał; W związku z jej wcześniejszymi oskarżeniami tym razem została uznana za winną i skazana na stos.
W noc przed egzekucją, zamknięta w lochu, poprosiła strażnika o kawałek węgla; narysował w ten sposób dużą łódź. Strażnik pod wrażeniem powiedział mu, że wyglądał tak realistycznie, że wystarczyło mu tylko iść; zaraz potem Mulat wszedł na statek i zniknął.
Drzewo wampirów

Kiedy Nowa Hiszpania była jeszcze terenem przygód dla europejskich żeglarzy, do miasta Belen w Guadalajarze przybył Anglik. Po przybyciu mężczyzna był powściągliwy i samotny; podejrzanie zwierzęta zaczęły umierać, a dzieci wydawały się bez życia, wykrwawione na śmierć.
Pewnej nocy, uzbrojeni w odwagę, wieśniacy szukali osoby odpowiedzialnej za morderstwa. Z chaty dobiegł krzyk: Anglik ugryzł chłopa. Tłum stanął przed nim, wbił w niego kołek i ułożono na nim dziesiątki cegieł.
Legenda głosi, że drzewo wyrosło z cegieł dzięki drewnu stosu. Mieszkańcy wioski mówią, że jeśli gałąź zostanie zerwana z drzewa, krwawi, tak jak ofiary.
Spalona ulica

W czasach kolonialnych do Nowej Hiszpanii przybyła hiszpańska rodzina. Córka pary, 20-letnia dziewczyna, od razu przyciągnęła wszystkich zamożnych mężczyzn, którzy chcieli ją poślubić. Ale to włoski markiz postanowił ją podbić.
Każdego dnia pozowała pod swoim balkonem, wyzywając każdego mężczyznę, który chciał ją, na pojedynek. Każdego ranka pojawiały się martwe ciała niewinnych przechodniów, którzy odważyli się przejść przez jego okno. Ze złamanym sercem spowodowaniem tych zgonów młoda kobieta postanowiła oszpecić swoją twarz.
Zbliżył twarz do płonącego węgla, usuwając w ten sposób wszelkie ślady jej piękna. Jednak markiz kontynuował swoją propozycję, zapewniając, że kocha ją w środku.
Wstrząśnięta młoda kobieta zgodziła się zostać jego żoną. Resztę życia spędziła ukrywając twarz za czarnym welonem; ulica z jego balkonu została przemianowana na jego cześć.
Autobus widmo

Pewnej deszczowej nocy autostradą prowadzącą z Toluca do Ixtapan de la Sal, magicznego miasta położonego na południowy zachód od Mexico City, jechał autobus.
Pasażerowie spali, a kierowca starał się zachować kontrolę przy dużej ilości deszczu i wilgoci na jezdni. Po osiągnięciu wysokości zakrętów Calderón hamulce autobusu nie zareagowały i samochód przeleciał przez wąwóz.
Wszyscy pasażerowie zginęli; ci, którzy nie zginęli w wyniku uderzenia, zginęli spaleni przez płomienie.
Legenda o autobusie-widmo odnosi się do tego faktu i wskazuje, że po tej drodze zwykle krąży bardzo stary autobus, pełen pasażerów, którzy nie mówią ani słowa i są elegancko ubrani.
Według legendy autobus ten zatrzymuje się na prośbę stałych pasażerów. Kiedy pasażerowie, których zabrał, docierają do celu, kierowca autobusu prosi ich, aby wysiedli, nie oglądając się za siebie. Mówi się, że każdy, kto spełni tę prośbę, usłyszy tylko odjeżdżający autobus, chociaż nie będzie można go ponownie zobaczyć.
Z drugiej strony ci, którzy nie zwracają uwagi i nie oglądają się, pomimo prośby kierowcy, scena, którą zobaczą pasażerowie, będzie autobusem pełnym maltretowanych ciał tych, którzy zginęli we wspomnianym autobusie i nie będzie już można wysiąść z tego autobusu. .
Widmowy szpital

Ta legenda odnosi się do starego szpitala, który już nie istnieje i który znajdował się w Morelia, w stanie Michoacán.
Mówi się, że w tym szpitalu miały miejsce różne epizody pełne bólu i cierpienia, a legenda głosi, że każdej nocy słychać tam krzyki ludzi, którzy tam zginęli lub doświadczyli rozwoju choroby.
W zbiorowej wyobraźni znajdują się informacje na temat konkretnego przypadku związanego z tym szpitalem. Chodziło o kobietę, która przeszła tam przeszczep nerki. Niestety, ciało kobiety odrzuciło nerkę, przez co straciła panowanie i rzuciła się przez jedno ze szpitalnych okien.
Jedna z historii związanych z tym szpitalem mówi, że można zobaczyć tę kobietę wychylającą się z okna, przez które skoczyła lata wcześniej.
Owłosiona ręka

Mówi się, że na początku XX wieku w Puebla mieszkał mężczyzna o nazwisku Horta. Posiadał pobożną górę.
Pobożne góry były rodzajem pieniędzy zbieranych ze składek lub rabatów udzielanych osobom należącym do organizacji, aby służyć jako wsparcie skierowane do żon i dzieci na wypadek śmierci mężczyzny.
Okazuje się, że pana Hortę cechowało bardzo chciwość i złe zachowanie. W mieście był źle widziany i wielu ludzi życzyło mu złych rzeczy. Było powszechne pragnienie, głoszone przez wszystkich, którzy przechodzili w pobliżu zakładu, i było to, że czekali, aż Bóg otrze mu rękę.
Legenda głosi, że w końcu tak się stało, ponieważ po śmierci pana Horty jego ręka stała się czarna i sztywna, na plecach pojawiła się powierzchnia włosów, a pierścienie, które zawsze nosił, weszły w jego skórę. .
Ta ręka jest bohaterem legendy, ponieważ różni ludzie przysięgają, że widzieli włochatą rękę, która wychodzi z grobu pana Horty, nie będąc przywiązaną do żadnego ciała, i porusza się, szukając kogoś do skrzywdzenia.
Pierścień Alby

Doña Alba była zamożną kobietą, której jedynym brakiem było brak dzieci. Mówi się, że pewnej nocy, gdy miała 80 lat, Alba bardzo wyraźnie śniła o tym, jak umrze.
Po tym śnie powierzyła księdzu ze swojej parafii, że po jej śmierci będzie odpowiedzialny za rozdzielenie jej obfitego dziedzictwa wśród mieszkańców miasta, w którym mieszkała.
Kobieta zmarła, a podczas stypy i pogrzebu jednego z dwóch grabarzy, którzy przenosili ciało, bardzo pociągał duży pierścień, który nosił Alba.
Po jej pochowaniu ci dwaj grabarze udali się na cmentarz i odkopali panią Albę. Po dotarciu do niego zdali sobie sprawę, że ręka Alby jest zamknięta i pierścienia nie można usunąć.
Bez żadnych skrupułów grabarze przecięli Albie palec w miejscu, w którym znajdował się pierścionek, i zostawili go. Gdy już mieli opuścić cmentarz, obaj usłyszeli ogłuszający krzyk.
Jeden z grabarzy nigdy nie wrócił; drugi, zanim uciekł, ledwo mógł się odwrócić i obserwować przerażający obraz Dony Alby wskazującej na niego amputowanym palcem.
Zakonnik katedry

Ta historia jest oprawiona w klasztor znajdujący się w Durango, w okresie, w którym miała miejsce interwencja Francji na terytorium Meksyku. Mówi się, że mieszkająca tam zakonnica zakochała się szaleńczo we francuskim żołnierzu.
Zakonnica zawsze widywała francuskiego żołnierza, ale nigdy nie odważyła się z nim rozmawiać. W tym kontekście pojawiła się armia meksykańska, napadając na ten obszar i chwytając francuskiego żołnierza.
Najbardziej dramatyczną rzeczą w tej historii jest to, że ta zakonnica z okna widziała, jak rozstrzelano francuskiego żołnierza. Legenda głosi, że zakonnica poczuła się tak źle, że postanowiła zakończyć swoje życie, skacząc z klasztornego okna wychodzącego na dziedziniec.
Według legendy sylwetkę tej zakonnicy można dziś zobaczyć w dzwonnicy klasztoru.
Diabelska huśtawka

Obecna legenda znajduje się w gminie Tecozautla, położonej w stanie Hidalgo i bardzo blisko stanu Querétaro.
Mówi się, że aby dostać się do głównej drogi w okolicy należy przejść ścieżką, po której zdaniem mieszkańców Tecozautlza zawsze słychać dziwne i szokujące odgłosy.
Istnieje pewna anegdota związana z wydarzeniem, które miało miejsce w tej okolicy. Okazuje się, że w nocy tą ścieżką szło dwóch młodych mężczyzn, tak przerażonych przez opinię publiczną. Kiedy dotarli do niektórych wzgórz, zobaczyli, że między nimi jest huśtawka, a na niej siedział i kołysząc się mężczyzna.
Według legendy ten człowiek miał szczególny wygląd: był bardzo biały i chudy, a za każdym razem, gdy się kołysał, krzyczał w przerażający sposób, chociaż uśmiech zastygł na jego twarzy.
Młodzi mężczyźni już mieli uciekać, gdy zobaczyli, że za mężczyzną pojawiła się upiorna czarna postać, przytulili go i obaj stanęli w płomieniach. Zostały całkowicie strawione, ponieważ pod huśtawką pozostały tylko prochy.
Mieszkańcy miasta wyjaśniają, że ten człowiek dawno temu sprzedał swoją duszę diabłu i że diabeł miał tylko nadzieję, że będzie miał świadków, którzy w końcu zabiorą również ciało skazańca.
Klątwa Juana Manuela de Solórzano

W historycznym centrum Meksyku znajduje się ulica o nazwie República de Uruguay. Przy tej ulicy znajduje się bardzo stary dom, z czasów wicekrólestwa, w którym mieszkał Meksyk; W tym domu mieszkał don Juan Manuel de Solórzano, bogaty człowiek, który robił wszystko, co w jego mocy, by chronić swoją żonę.
Pewnego dnia dowiedział się, że jego żona zdradza go z inną, która również była jego siostrzeńcem; Ta wiadomość sprawiła, że poczuł się bardzo źle i pośród swego obrzydzenia don Juan postanowił sprzedać swoją duszę diabłu.
Prośba diabła, którym był don Juan, by wyszedł na ulicę z nożem i zabił pierwszego, którego spotkał; według diabła ten człowiek byłby jego siostrzeńcem. Don Juan, który nigdy nikogo nie zabił, zrobił to; był jednak przerażony odkryciem, że ten, którego zabił, nie był jego siostrzeńcem, ale nieznajomym.
Po tej zbrodni Don Juan Manuel de Solórzano postanowił powiesić się na sznurku w świeczniku, który miał w swoim domu, ponieważ nie mógł ze skruchą i obawiał się o konsekwencje społeczne i prawne.
Legenda głosi, że na ulicach historycznego centrum Meksyku można zobaczyć don Juana, który wyrusza na poszukiwanie swojego siostrzeńca i prosi diabła o dotrzymanie obietnicy złożonej przed laty.
Jaskinia Macuiltépetl

Ta jaskinia znajduje się na wzgórzu Macuiltépetl, które znajduje się w mieście Xalapa w stanie Veracruz. U podstawy wzgórza znajduje się kilka jaskiń, niektóre głębiej niż inne.
W szczególności jest jedna jaskinia, która uderza ze względu na swoją ogromną głębokość. Mówi się, że są w nim niezrównane bogactwa, ale są one dostępne tylko raz w roku i tylko dla osoby, która ich pilnie potrzebuje.
Istnieje anegdota, że była kiedyś biedna kobieta, której córka była bardzo chora. Kobieta zmarnowała wszystkie pieniądze na lekarzy, którzy ostatecznie nie wyleczyli jej córki.
Wszystkie oszczędności kobiety przepadły, więc nie musiała ani siebie karmić, ani karmić swojej córki, którą nosiła. W tym kontekście kobieta udała się do miasta Xalaca, aby poprosić o darowizny.
Idąc, kobieta zauważyła jasne odcienie w jednej z jaskiń. Podszedł z zaciekawieniem i odkrył, że istnieje wiele, wiele hiszpańskich złotych dublonów, starożytnej waluty.
W obliczu takiego bogactwa kobieta zaczęła zbierać wszystko, co mogła. Ponieważ nie mogła też potrzymać córki, wzięła skarby, które mieściły się w jej ramionach i poszła zostawić je w bezpiecznym miejscu; Cała noc zajmuje mi chodzenie tam iz powrotem. Kobieta wróciła następnego dnia, a kiedy dotarła w to samo miejsce, nie znalazła ani jaskini, ani córki.
Bramy piekła w Jukatanie

Ta legenda opowiada historię, która wydarzyła się na farmie położonej w Cholul pod koniec XIX wieku. Dwóch chłopów, którzy mieszkali na tej hacjendzie, wybrało małżeństwo; nazywali się Maria i Juan.
W przeddzień ślubu Juan pracował na polu, a kiedy wrócił, dowiedział się, że brygadzista rancza zgwałcił Marię. Ten zdenerwowany Juan, który poszedł szukać brygadzisty w swoim domu i bez słowa zamordował ją ciosem maczety prosto w głowę.
Juan był człowiekiem obdarzonym dobrymi uczuciami, więc po zabiciu brygadzisty poczuł straszne poczucie winy, tak straszne, że chciał umrzeć, wisząc tuż obok. Wiadomość dotarła do uszu rodziców Juana, którzy zirytowani i zdenerwowani rzucili straszliwą klątwę na farmę.
Mówi się, że obecnie w hacjendzie robi się ciemno dużo wcześniej niż w okolicy, a nocą słychać jęki i lamenty. Popularność tej hacjendy jest taka, że niektórzy mieszkańcy twierdzą, że widzieli w niej różne grupy, które wykonują praktyki związane z satanistycznymi rytuałami.
Ta hacjenda została nazwana bramami piekła, ponieważ według mieszkańców okolicy, przy wejściu do sali znajduje się napis witający szatana.
Duch zakonnicy

W XVI wieku mieszkała młoda kobieta o imieniu María de Ávila. Zakochała się w innym młodym metysie o imieniu Arrutia, który naprawdę poślubił Marię tylko ze względu na swój status społeczny i bogactwo.
María miała dwóch braci, Alfonsa i Daniela; rozszyfrowali zamiary młodego człowieka i zabronili mu zadawać się z siostrą. Arrutia zignorowała to, dopóki Alfonso i Daniel nie zaoferowali mu dużej sumy pieniędzy, po czym Arrutia odeszła.
Maria nie słyszała od Arrutii, która wyszła przedwcześnie. To spowodowało, że cierpiał na ciężką depresję, która trwała dwa lata. Biorąc to pod uwagę, jej bracia podjęli decyzję o internowaniu jej w Starym Klasztorze La Concepción, który obecnie mieści się przy ulicy Belisario Domínguez, w historycznym centrum Meksyku.
Tam Maria spędzała wszystkie swoje dni na modlitwie, zwłaszcza prosząc o Arrutię. Pewnego dnia nie mógł już znieść depresji i powiesił się na drzewie na dziedzińcu klasztoru. Po jego śmierci mówi się, że jego widmo nawiedza ogrody klasztorne i pojawia się w odbiciu wód.
Ponadto legenda głosi, że jego upiorna postać udała się na poszukiwanie Arrutii i zamordowała go, aby mógł być z nim na zawsze.
Ludzie z kukurydzy

Symbol Hunab-Ku w kalendarzu Majów
Zgodnie z tradycją Majów, kiedy wielki twórca Hunab Ku stworzył świat, były tylko rośliny, morza i zwierzęta, więc czuł się samotny. Aby poprawić swoją sytuację, stworzył pierwszych glinianych ludzi; były jednak kruche i łatwo pękały.
W drugiej próbie stworzył drewnianych ludzi; Byli silni i piękni, ale nie mówili i dlatego nie mogli czcić swoich bogów, więc Hunab Ku wywołał wielką powódź i po raz ostatni spróbował ich stworzenia.
Za trzecim razem stworzył ludzi z kukurydzy. Byli w różnych kolorach, wiedzieli wszystko i wszystko widzieli, powodując zazdrość bogów. Stwórca zaślepił ich, umieszczając mgłę w ich oczach, aby nie mogli już widzieć bóstw, tylko je czcić.
Legenda Matki Bożej Samotności i muła

Według legendy z Oaxaca, z ulic Oaxaca przybył do Gwatemali mułowiec; Był rok 1620. Mimo że niósł kilka mułów, mężczyzna zdał sobie sprawę, że jest jeszcze jeden, z dużym ładunkiem, o którym nie wie, od kogo i skąd pochodzi.
Kiedy muły i mułowiec przybyli do Ermitażu w San Sebastián (Chiapas), tajemniczy muł upadł na ziemię, ponieważ był zmęczony. Ponieważ mułowiec nic nie wiedział o mułu i nie chciał wpaść w kłopoty, wezwał policję, która otworzyła paczkę, którą nosiło zwierzę.
Potem byli zaskoczeni, gdy odkryli, że muł niesie krucyfiks, wizerunek Virgen de la Soledad i znak z napisem „Dziewica od Krzyża”. Mówi się, że po zapoznaniu się z wydarzeniem biskup Bartolomé Bojórqueza zdecydował się rozpocząć budowę sanktuarium ku czci Matki Boskiej.
Miłość wojownika do Xunaana

Ilustracja cenote Bolonchén
Bolonchen de Rejón (Quintana Roo) to miasto, które wyróżnia się jaskiniami Xtacumbilxunaán, a przede wszystkim dziewięcioma cenotami. Te cenoty, zgodnie z legendą Majów, zostały stworzone przez bogów, aby zaopatrywać miasto w wodę.
Kiedy osiedlili się pierwsi osadnicy, najsilniejszy i najodważniejszy z wojowników zakochał się w Xunaan, pięknej i słodkiej młodej kobiecie, która również darzyła żołnierza ogromnym uczuciem.
Jednak jej matka odmówiła przyłączenia się, więc zdecydowała się ukryć Xunaana w jaskini w Akumal. Wojownik uporczywie ją szukał, ale nawet z pomocą wszystkich ludzi mógł znaleźć miejsce pobytu swojej miłości. Jednak nigdy się nie poddał.
Kilka miesięcy później piękny ptak podszedł do grupy kobiet, które piorą przy studni. Ptak wylądował na wodzie i zaczął pluskać, aby zwrócić jego uwagę. Kiedy zdali sobie z tego sprawę, poszli za nim, a ptak zbliżył się do nich do jaskini, w której był uwięziony Xunaan, który w tym momencie śpiewał piosenkę swoim pięknym głosem.
Kobiety zaalarmowały wojownika, który zszedł do jaskini, aby ją uratować pomimo trudności. Mówi się, że od tego czasu wojownik co noc schodzi do tej samej jaskini, aby posłuchać pieśni swojej miłości.
Kakao, wspaniały prezent dla mężczyzn z Quetzalcóatl

Quetzalcoatl. Źródło; http://www.crystalinks.com/quetzalcoatl.html Quetzalcóatl, jeden z najbardziej hojnych bogów, chciał mieć dar od ludu Tolteków, aby uczcić ofiarę swojej żony.
Legenda głosi, że bóg wziął drzewo kakaowe z raju i zasadził je na ziemi w glebie zapłodnionej krwią swojej wiernej żony, stąd ciemny ton fasoli.
Aby drzewo rosło w siłę, poprosił Tlaloca, aby pobłogosławił je deszczem. Z kolei poprosił Xochiquétzal o udekorowanie go pięknymi kwiatami. To połączenie sprawiło, że to święte drzewo wydało swoje owoce, a tym samym otrzymało wspaniałe kakao.
Okrutna kobieta-sowa

Sowa to wiedźma, która według meksykańskiego folkloru sprzedała swoją duszę diabłu, aby mieć możliwość przemiany w silnego i ogromnego ptaka wielkości dorosłego.
Krwiożercza jak żadna inna, o zmierzchu grasuje blisko ludzi - zwłaszcza dzieci - których porywa, by poświęcić je w swoich okultystycznych rytuałach.
Jest wielu, którzy twierdzą, że widzieli go w nocy przelatującego nad ich dachami, pozostawiając nawet zadrapania na drzwiach lub oknach jako znak ostrzegawczy.
Interesujące tematy
Ulice miast kolonialnych i ich legendy.
Legendy Gwatemali.
Legendy Majów.
Argentyńskie legendy.
Legendy kolumbijskie.
Legendy Jalisco.
Legendy Guanajuato.
Legendy Durango.
Legendy Chihuahua.
Legendy Campeche.
Legendy Chiapas.
Legends of Baja California Sur.
Legendy Aguascalientes.
Legendy Veracruz.
Bibliografia
- Archeologia Meksyku (2016) Stworzenie człowieka według Popol Vuh. Archeologia Meksyku. Odzyskany z arqueologiamexicana.mx
- Treść (sf) 6 Terrifying Legends of the Colony. Zadowolony. Odzyskany z content.com.mx
- El Universal (2013) 10 najsłynniejszych legend Meksyku. Gazeta internetowa El Zócalo. Odzyskany z zocalo.com.mx
- Herz, M. (2017) Legenda o założeniu Tenochtitlán. W Meksyku. Odzyskany z inside-mexico.com
- Herz, M. (2017) The Legend of the Cempasuchil Flower. W Meksyku. Odzyskany z inside-mexico.com
- History Channel (sf) The Dark Island of the Dolls. Twoja historia. Odzyskany z tuhistory.com
- Orozco, C. (2017) The Legend of Popocatepetl & Iztaccíhuatl: A Love Story. W Meksyku. Odzyskany z inside-mexico.com
- Rodríguez, N. (sf) The Creepiest Urban Legends and Stories from Mexico. Ranker. Odzyskany z Ranker.com
