- Prawdziwa historia Luisa Alejandro Velasco
- Przed tragedią
- Tragedia
- Wrak statku
- Odkrycie
- Konsekwencje
- Bibliografia
Luis Alejandro Velasco był kolumbijskim marynarzem, który rozbił się w 1955 roku, a którego historię opowiedział ówczesny dziennikarz śledczy Gabriel García Márquez. W swoich badaniach przyszła literacka nagroda Nobla odkryła, że oficjalna wersja była fałszywa, i dlatego ją opublikowała. Spowodowało to między innymi wygnanie Garcíi Márqueza.
28 lutego tego roku Luis Alejandro Velasco wracał z portu Mobile w Alabamie (USA) na pokładzie niszczyciela ARC Caldas. Ten kolumbijski okręt marynarki wojennej przeszedł naprawę w tym porcie. Według oficjalnych doniesień napotkał złą pogodę na Karaibach i ośmiu członków jego załogi wpadło do morza.
Zdjęcia: The Spectator Archive
Niestety, wszyscy towarzysze Velasco zginęli na morzu, a on przez 10 dni dryfował na tratwie. Tratwa dotarła do brzegów Kolumbii i została uratowana. Odbyło się przyjęcie bohatera narodowego i zasłużył na kilka wyróżnień. Ponadto zarobił dużo pieniędzy na prezentacjach i reklamach.
Prawdziwa historia Luisa Alejandro Velasco
Przed tragedią
Według własnej relacji Luisa Alejandro Velasco, 22 lutego 1955 roku został powiadomiony, że wróci do Kolumbii. Był w porcie Mobile w Alabamie od ośmiu miesięcy. W tym czasie dokonywali napraw sprzętu elektronicznego i artyleryjskiego okrętu wojennego ARC Caldas.
Luis skomentował, że w wolnym czasie robili to, co żeglarze na lądzie: chodzili do kina z przyjaciółmi, a potem spotykali innych żeglarzy w portowym barze o nazwie Joe Palooka. Tam pili whisky i czasami dla zabawy rozpoczynali bójki.
Myśleli, że wypiją tylko jedną whisky tej nocy, kiedy dowiedzieli się o grze, ale skończyli na pięciu butelkach. Wiedząc, że to będzie ich ostatnia noc w tym porcie, urządzili wielkie przyjęcie pożegnalne. Aby zakończyć noc, Luis Alejandro wspomina, że on i jego grupa rozpoczęli wielką walkę w barze.
O trzeciej nad ranem 24 grudnia Caldas opuścił port Mobile i udał się do Kartageny. Cała załoga cieszyła się z powrotu do domu i według relacji Velasco wszyscy przynieśli prezenty dla swoich bliskich.
Tragedia
W swoich wypowiedziach Luis Alejandro Velasco powiedział, że podróż była całkowicie spokojna w dni po wyjeździe. Pamięta też, że wszyscy strażnicy zostali wymienieni bez żadnych wieści. Według raportów statku, o świcie 26 lutego wody Morza Karaibskiego miały już pływać.
Tego dnia o szóstej rano niszczyciel zaczął się gwałtownie trząść z powodu silnych fal. Velasco przypomina, że sytuacja nie zmieniła się przez cały dzień. Poza wstrząsami była to normalna jazda.
Według dziennika nawigacji Caldas zaczął się gwałtownie poruszać około 22:00 27. Dwie godziny później przez głośniki otrzymano rozkaz zmobilizowania całego personelu na lewą stronę (od strony na lewo od statku).
W kategoriach morskich rozkaz ten oznaczał, że statek przechylał się niebezpiecznie na drugą stronę (prawą burtę). Z tego powodu załoga musiała to kompensować, obciążając lewą stronę. Później Luis Alberto Velasco powiedział, że ten stan napięcia trwał przez cały następny dzień.
Jak się później okazało, przyczyną tej niestabilności był ładunek urządzeń elektrycznych, które statek nosił na dziobie (przednia część statku). Rzeczywiście, Velasco i siedmiu członków załogi pilnowało tego obszaru, gdy wielka fala wrzuciła ich do wody wraz z ładunkiem.
Wrak statku
Po wrzuceniu do morza Luis podpłynął do nadmuchiwanej tratwy, która również spadła ze statku i mógł się na nią dostać. Zauważył resztę swoich towarzyszy i wezwał ich, aby popłynęli tam, gdzie był. Nikt nie mógł tego osiągnąć, a Luis był świadkiem, jak tonęli w wodach Morza Karaibskiego.
Caldas kontynuował z resztą załogi i był w stanie dotrzeć do portu w Kartagenie dwie godziny po zajściu tragedii. Kapitan statku poinformował, że załoga wpadła do morza z powodu burzy, która dotknęła ich w drodze powrotnej. Natychmiast zorganizowano grupy poszukiwawcze, które próbowały je zlokalizować, bez powodzenia.
Po 4 dniach poszukiwań Luis Alejandro Velasco i reszta jego towarzyszy zostali oficjalnie uznani za zmarłych. W międzyczasie Velasco dryfował na tratwie bez jedzenia i wody. W tych warunkach udało mu się przetrwać w morzu, dopóki prądy oceaniczne nie przeniosły tratwy na brzegi Kolumbii.
Po uratowaniu zabrano go do szpitala i wyzdrowiał. Rząd Rojasa Pinillasa (dotychczasowego prezydenta Kolumbii) ogłosił go bohaterem narodowym. Następnie Luis Alejandro Velasco cieszył się okresem bycia celebrytą. Kroniki mówią, że stał się bogaty dzięki reklamom komercyjnym, które robił i pozostawał na szczycie wiadomości publicznej.
Odkrycie
Później Velasco zwrócił się do biura bardzo popularnej kolumbijskiej gazety i zaproponował, że sprzeda im historię swojej przygody na morzu. Gazeta przyjęła i zleciła jednemu ze swoich dziennikarzy Gabrielowi Garcíi Márquezowi pracę nad tą historią.
W tym czasie García Márquez miał około 27 lat i zaczynał jako dziennikarz. Dlatego zaplanował serię spotkań trwających 20 dni, podczas których starał się zadawać trudne pytania, aby sprawdzić, czy w historii nie ma sprzeczności.
Zapytany o opisanie burzy, która ich nawiedziła, Velasco odpowiedział, że tego dnia nie było burzy. Od tego momentu García Márquez był podejrzliwy i zaczął prowadzić inne równoległe śledztwa.
W wyniku tych badań odkryto, że tego dnia rzeczywiście nie było burzy. Stwierdzono również, że tragedia została wywołana niestabilnością statku spowodowaną transportem urządzeń elektrycznych, które zostały przemycone i umieszczone w nieodpowiednim obszarze statku.
Konsekwencje
Wszystkie te informacje wyszły na jaw przez 14 kolejnych dni w tej samej liczbie dostaw, a opinia publiczna zareagowała bardzo źle, gdy się o tym dowiedziała. Obywatele nie lubili też dowiadywać się o pewnych działaniach rządu. W odwecie Rojas Pinilla zamknął gazetę, a García Márquez musiał udać się na wygnanie do Paryża.
Jeśli chodzi o Luisa Alejandro Velasco, został publicznie zdyskredytowany. Jego opinia publiczna zniknęła z dnia na dzień, podobnie jak jego dobra sytuacja finansowa. Zmarł w Bogocie 2 sierpnia 2000 roku w wieku 66 lat, ofiarą raka płuc.
Bibliografia
- Alarcón Núñez, O. (27 lutego 2015). Sześćdziesiąt lat tragedii żeglarza Velasco. Zaczerpnięte z elespectador.com.
- Ovejero, J. (02 kwietnia 2015). Niezwykła historia zwykłego człowieka. Zaczerpnięte z elpais.com.
- Biografia i życie. (s / f). Historia rozbitka. Zaczerpnięte z biografiasyvidas.com.
- García Márquez, G. (2014). Historia marynarza rozbitków. Nowy Jork: Knopf Doubleday Publishing Group.
- Cóż, J. (13 sierpnia 2013). Historia rozbitka. Wywiad przeprowadzony przez Gabriela Garcíę Márqueza. Zaczerpnięte z leer-abierta.com.
- Pelayo, R. (2009). Gabriel García Márquez: A Biography. Westport: Greenwood Publishing Group.