Oto najlepsze frazy Alejandro Sanza , hiszpańskiego piosenkarza i autora tekstów z ponad 25 milionami sprzedanych płyt i uważanego za jednego z najbardziej wpływowych latynoskich artystów. Jego piosenki to między innymi Nie porównuj mnie, Do pierwszej osoby, Pozwól mi cię pocałować, Stepping strong, Heart partio.
Mogą Cię również zainteresować te frazy muzyków lub te tańce.
-Dlaczego mnie uleczyłeś, kiedy byłem ranny? Jeśli dzisiaj zostawisz mnie ponownie z odejściem serca. -Złamane serce.

- Że nas rozdzielą, jeśli potrafią. Niech nas rozdzielą, niech spróbują. Jestem twoją duszą, a ty jesteś moim szczęściem. -Nie porównuj mnie.

-Ten sen jest taki piękny, a prawda jest taka gwałtowna. -Tupanie.

- Jakie to ma znaczenie, co mówią, jakie to ma znaczenie, jeśli mnie skrzywdzą, to pokazuje, że mnie kochasz.

-Moja dziewczyna przybyła prosto z nieba. Moja dziewczyna nie zna żadnych wątpliwości ani obaw. Moja dziewczyno, jej gra polega na tym, by dać mi życie i za nią umrzeć. - Moja dziewczyna.

- Twoja miłość jest obietnicą, która mnie przecina, która płynie od wybrzeża do wybrzeża w mojej głowie. - Ja bez ciebie.

-Zagraj dla mnie, chcę cię usłyszeć. Chcę być częścią twojego szaleństwa. Włożymy nasze dusze w nuty. - Zagraj dla mnie.

-Bo tęsknię za tobą, chcę dać duszy pociechę, której jej brakuje. - Szalone życie.

-Tylko na błędach się uczysz i dziś wiem, że moje serce jest Twoje. -Alejandro Sanz.

-Money, nie chcę twoich pieniędzy. Chcę, żebyś zakochał się w tym śnie. - Zakochaj się w tym śnie.

-Dlaczego są gwiazdy, które świecą, ale nie można ich zobaczyć? Czy są miejsca, których nigdy nie poznałam? ”„ To osobiste.

- Byliśmy tym, kim byliśmy wczoraj i kim będziemy jutro. Jesteśmy tymi, którzy zostaną, jeśli zostaniesz. - Nie zostawisz mnie.

-Co wiesz, czym jest miłość, co znasz mój Robinson. -Kapitan Cap.

- Kiedy płyniemy, ster się porusza, im bardziej go ruszasz, tym bardziej ja się poruszam.

-Mój przyjacielu, księżniczko nieskończonej opowieści. Mój przyjacielu, chcę, żebyś tylko na mnie liczył. - Mój przyjacielu.

- Przysięgam, że widzę twoją twarz i moją duszę. - Mój Marsjanin.

- Ale jeśli moje usta się mylą i kiedy dzwonię, wymieniam innego. Czasami czuje współczucie dla tego szalonego, ślepego, szalonego serca. - A jeśli to była ona?

- Zagraj dla mnie, chcę cię usłyszeć i niech ostatnie uderzenie twojego serca będzie różą, która wyrasta z ostatniej nuty. "Zagraj dla mnie."

- Nie mogę się doczekać, żeby znaleźć sposób, by nauczyć cię mojej duszy i myślę tylko o tym, żeby cię kochać. - I myślę tylko o kochaniu ciebie.
- Pójdę ostrożnie, aby nie nadepnąć na kwiaty twojej wolności. - Wszystko pozostaje takie samo.
- Jesteś tą kobietą, do której czuję, że jest zdolny kochać. Za pierwszym razem żyję w każdej sekundzie. Wiedząc, że mnie kochałeś i wszystko, co mi dałeś. "Co mi dałeś."
-Jak to będzie, że nawet kiedy księżyc wschodzi i uderza w moje okno, nie mogę przestać cię kochać. -I tylko mi się wydaje, że cię kocham.
-A teraz nie wiem, czy istniałeś, czy jesteś tylko snem, który miałem.
- Z ciebie zrodzą się tak szczere zdania, że mógłbym w nich żyć. Zawsze będziesz do mnie pisać tak szczerze, że będę mógł pogłaskać Twoje pismo. -Twoje pismo, które mogę pieścić.
-Nie zawsze mi się udaje. Ale mam już dość tracenia cię bez chęci. - Pierwsza osoba.
- Czasami czuję się zagubiony, niespokojny, samotny i zdezorientowany. Więc przywiązuję się do gwiazd i kręcę całym światem. -Szukając raju.
- Będzie tak, że nie jesteśmy, ani nie jesteśmy, ani nie zamierzamy zostać. Ale dostosowywanie się lub walka jest inne, to nie to samo, jest inne. -Nie jest taki sam.
-I zmarnowałem siły życiowe, żyjąc w pośpiechu. Już się nie poddaję, nie czekaj na mnie, zostanę tutaj. -Żyć szybko.
- Doceniam to, ale nie, doceniam to, dziewczyno, ale nie. Udało mi się już was rozdzielić, nic nie robię, tylko zapominam. - Doceniam, ale nie.
- Okej, może na to zasługujemy, ale nie sprzedajemy głosu, drzwi i tego, co o nas myślą. Czytaj moje usta, to dobrze dla mnie. -Nie jest taki sam.
-Nie mów, że nie myślę o tobie, nie robię nic innego, tylko myślę. Podejdź trochę bliżej, nie bój się prawdy. - Doceniam, ale nie.
-Daj spokój, nie zamierzam cię zmieniać, ani twoje życie nie będzie inne. Zapraszam w to miejsce, w którym miłość się nie myli. - Na podeszwach twoich stóp.
-Czasami patrzę na ciebie, a czasem wychodzisz. Pożyczasz mi swoje skrzydła, sprawdzasz swoje ślady. Czasami za wszystko, nawet jeśli nigdy mnie nie zawiedziesz. Czasami jestem Twój, a czasami nikogo - Kiedy nikt mnie nie widzi.
- Mój przyjacielu, wiem, że żyjesz tylko dla niego. Że on też to wie, ale cię nie widzi. Tak jak ja, błagaj moje usta, aby powiedzieć. Że przyznał mi się między drinkami. Że to z twoją skórą śni w nocy - przyjacielu.
-Jeśli mnie teraz nie pocałujesz, wiatr rozwali usta. A jak mam przeprosić to ciało, które chce kochać. -Pozwól mi cię pocałować.
-Lubię cię wściekać Chcę cię, doprowadzasz mnie do rozpaczy. Czuję się tak wspaniale, że posiadanie Ciebie nie wystarczy. -Siła serca.
-Kiedy nikt mnie nie widzi, mogę być albo nie. Kiedy nikt mnie nie widzi, przewracam świat do góry nogami. Kiedy nikt mnie nie widzi, moja skóra mnie nie ogranicza. Kiedy nikt mnie nie widzi, mogę być albo nie. -Kiedy nikt mnie nie widzi.
- Zobaczmy, czy moja melodia śni o Twojej radości. Zobaczmy, czy śnię, a ty złapiesz, że upadamy. Albo że ten sen wyłącza słońce, jeśli nie byłam z tobą taka szczęśliwa. -Byłem z tobą taki szczęśliwy.
-Ale twoja sprawa nie potrzebuje powodów i tylko z tego powodu nie zrozumiem twojego wroga i dlaczego kiedy skończysz…. nie ma nic więcej po. "Kiedy skończysz."
-Pada deszcz, refleksy, które topią się boli. Czego chcesz, chcę cię zobaczyć i to boli. - Dziś pada, dziś boli.
-Jak kiedyś, jak nie zrobiłeś ponownie. I od tego momentu chcę, żebyś wiedziała, dziewczyno, że żyję jak szalona, myśląc tylko … czego bym ci nie dał. - Tego bym ci nie dał.
- Jak bardzo zniosę twoją nieobecność. Tak trudno mi przyznać się do niezdarności. I wreszcie przyznaj, że twoja obecność to piruet przeznaczenia. To bardzo mnie cieszy, że znowu tu jesteś. Wyciągnij mnie z mojego bałaganu, powiedz, że zostaniesz „Ten biedny śmiertelnik”.
-Pokaż mi swoje ręce, tymi, którymi się pieścimy, a dzisiaj wyrządzamy tyle krzywd, tyle szkód, kochanie. -Pokaż mi swoje ręce.
- I księżyc, który wymazują, to w mojej wiecznej ciemności. Niebo ma imię, twoje imię. Czego bym nie dał, żeby cię kontemplować, nawet przez chwilę. „Zawsze jest noc”.
- Nauczyłeś mnie, byłeś moim nauczycielem, aby mnie cierpieć. Jeśli kiedykolwiek byłem zły, nauczyłem się tego od ciebie. Nie mów, że nie rozumiesz, jak mogę taki być. Jeśli cię ranię, nauczyłem się tego od ciebie. -Uczeń.
- Proszę, kiedy możesz do mnie zadzwonić, że moja samotność i ja bez Ciebie nie dogadamy się. Spędzam dzień na planowaniu, na naszym wyimaginowanym spotkaniu - moja samotność i ja.
- Że dla mnie zawsze jest noc, ale dzisiejszy wieczór jest jak zachód słońca. Jeśli możesz sprawić, że spojrzę na życie, twoje oczy są tymi, które błyszczą. „Zawsze jest noc”.
-Lata minęły, a ona uschła. Rozwijając fantazje, chłopiec dorósł. Nigdy w życiu się nie widzieli. Daisy powiedziała nie. -Stokrotka powiedziała nie.
-Jesteś najpiękniejszą szansą, jaką przyniosło mi niebo. Kto powiedział, że nie śpię, jeśli nie przestanę marzyć. -Pozwól mi cię pocałować.
- Będę płakać jak nieśmiała rosa goździka w samotności. Wiem, że wszyscy pójdą po twojej stronie w każdym ciosie. Tak jak brzegi i morze. Podobnie jak pole i woda, która będzie padać. - Jeśli istnieje Bóg.
- I światło zgasło, a jego głos zgasł. Zgasło, światło zadrżało, a nosze nie dotarły. Walczyłem, szukając wyjścia, by posłuchać jego serca, moje ręce były zdezorientowane. -Światła zgasły.
- Jego pieszczoty nie spodziewały się mieć jej nieożywionej skóry, był zadowolony tylko z tego, że mógł na nią patrzeć (…). Witryna znowu się wyłączy, będę śnił o tobie i sklep się zamknie, ale jutro otworzą się dziewczyno i znowu będziesz moja. –Gablota.
-Jeśli masz zamiar iść, idź, ale nie mów do widzenia. Wychodź nocą, wychodź w ciemności, chodź boso i na palcach. Dziewczyno idź, idź i zamknij drzwi, nie chcę widzieć, jak opuszczasz moje życie - ta ostatnia chwila.
- Staje się zimna i staje się wieczna. Westchnienie w burzy, której głos zmieniał się tyle razy. Ludzie, którzy przychodzą i odchodzą i to zawsze ona. Kto mnie okłamuje i zaprzecza, który o mnie zapomina i pamięta o mnie. - A jeśli to była ona?
- Zgub się ze mną w moim mieście, potrzebuję tylko ciebie. I tu też chcę, żebyś przyszedł do zaświatów. W zaświatach to moje miasto, zgub się ze mną w moim mieście. - Przyjdź do zaświatów.
- Szaleństwo kochania cię jako uciekinierki zaprowadziło mnie na odległość, na której się ukryłem. Jeśli spojrzysz na mnie, jeśli spojrzysz na mnie. Im więcej rośnie niesprawiedliwości, tym większe jest nasze pragnienie walki. - Jeśli na mnie spojrzysz.
- Patrzę na nią i patrzę na Ciebie, używam mojej duszy jak latawca. Nie mogę się doczekać, żeby znaleźć sposób, by pokazać ci swoją duszę. I tylko mi się wydaje, że cię kocham. -I myślę tylko o kochaniu ciebie.
-I pozostanie tylko jedna myśl, która odejdzie szczerze i powoli. I będzie unosić się na wietrze, że dziś cię tu nie ma. I chociaż wydaje mi się to kłamstwem, życie może toczyć się dalej, ale jeśli nie ma cię tutaj, dlaczego? - Nie ma cię tu dzisiaj.
- Mówisz z ogromną pewnością siebie, jakbyś był właścicielem, o spodniach, które mnie okrywają. Wszystko, czym byłem, jest wszystkim, czym jestem, to, z czym przyszedłem wczoraj, jest tym, z czym odchodzę. - To, czym byłem, jest tym, czym jestem.
- I moja przyjaciółka, księżniczka nieskończonej opowieści. Mój przyjacielu, chcę tylko, żebyś na mnie liczył. Przyjacielu, zobaczmy, czy któregoś dnia w końcu nauczę się mówić bez konieczności tak wielu objazdów. Że cała ta historia ma dla mnie znaczenie, ponieważ jesteś moim przyjacielem. -Mój przyjaciel.
-Kto odda swoje emocje? Kto poprosi mnie, żebym go nigdy nie zostawiła? Kto mnie okryje, jeśli będzie zimno? Kto wyleczy moje złamane serce? -Złamane serce.
- Hej! Chwyć mnie tak bez strachu. Pocałuj mnie i nie patrz na ziemię. Czas, który jeszcze nam pozostał. Żyjmy tak, jakby było wieczne. –Dwie trzymające się za ręce.
-Dobrzy i źli ludzie idą pod deszcz. Wszyscy jednakowo biedni, bogaci, zestresowani i wulgarni. A w środku deszczu idą. - Dziś pada, dziś boli.
- Chodzi o to, że teraz przychodzisz ponownie, aby obiecać mi całe życie, ale na swój sposób. W którym momencie mojego długiego spaceru to straciliśmy? -Że.
- I pozwól mi się z tobą zgodzić. Twoja prawda przytłacza wszystko, to pociąg. Podejdź bliżej, podejdź, daj mi ciepło i pocałunek, który sprawia, że jestem rozczochrany, który sprawia, że jestem rozczarowany! -Ale ty.
- Dla mnie to była pierwsza, najpiękniejsza melodia, bo byłem więźnia różą, że kiedy jej dotknąłem, umarła, że gdy opuściła moje usta, dobrze całowali moje usta, wdzięczne frazy… - Moja pierwsza piosenka.
-Gdzie są prawdziwe sny, ciepło? I burze pieszczot, gdzie huragan nas kocha. Noc jest wspaniała i wieczna, nie ma już kałuż, są tylko gwiazdy. - Mała kałuża gwiazd.
- Z każdą chwilą tracę trochę więcej. Walczę o ciebie do końca. Słucham z daleka. Jak bardzo za tobą tęsknię. Jaka to będzie siła, ta, która wciąż nas jednoczy. -Jak tęsknię za tobą.
- Od kiedy będę na Ciebie czekał, od kiedy patrzę. Twoje spojrzenie w niebo, drżysz, szukałem Cię w milionie zórz polarnych i żadna nie sprawia, że się zakochuję, jak wiesz. -Od kiedy.
- Twój wygląd jest taki mocny, elegancki i wystudiowany. Jestem tylko nastolatkiem, ale wejdę do twojego umysłu. Tupanie, tupanie. -Stepping silny.
-Jest dość pieniędzy na serce, dotknij pieniędzy, jeśli nie jesteś po mojej stronie. Jeśli zostałem na ziemi, jeśli zostałem porzucony. -Labana.
- Cóż, zachowywałem się, jak aktor prawie skończony, w swoim ostatnim wyimaginowanym akcie, w teatrze twoich ust, uderzając w kalendarz, jak zakochany nowicjusz. - Trafienie w kalendarz.
- Ale ambicja pokonała ich, chciał pogłaskać księżyc. Jest różowa i makowa, a spodziewając się gości, obrałem stokrotki. -Stokrotka powiedziała nie.
- Z daleka jesteśmy w naszych kościach, z daleka nasze ciała stają się powietrzem. Z daleka mogę cię kochać, z daleka nasza miłość będzie legendą - Nasza miłość będzie legendą.
-I to siła, która cię zabiera, popycha cię i wypełnia, ciągnie cię i przybliża do Boga. To uczucie prawie obsesji, jeśli siła pochodzi z serca. -Siła serca.
- W rzeczywistości zatracam się, twoje światło prowadzi mnie do marzeń. Szukam Cię kochanie. Ty, tak doskonały, tylko ty, wytwór mojej wyobraźni. Z twojego powodu oszalałem. - Chcę umrzeć w twojej truciźnie.
-Czasami wstaję, robię tysiąc kółek od wozu. Czasami zamykam się za otwartymi drzwiami. Czasami mówię ci, dlaczego ta cisza. A jest tak, że czasami jestem Twój, a czasami wiatr - Kiedy nikt mnie nie widzi.
- Koniec z odkładanymi terminami, jeśli tak ma być, to śmiało i lepiej zostaw ten moment na inną chwilę. Skończmy tak szybko, jak to możliwe, nikt nie musi się czołgać. "Ta ostatnia chwila."
- I pokaż im piękno życia. I pocieszać wszystkie rany. I kochaj całą ziemię białą miłością. I zawsze szukaj pokoju, panie i nienawidzę wojny. -Wszystko jest kolorowe.
- I jestem zmęczony życiem, improwizując dla ciebie, jestem zmęczony podążaniem za tobą, zostanę tutaj.
- A ty mi nie pozwolisz. Co sprawi, że ściany twojego bólu opadną? Co cię całuję, poddajesz się, że nawet nie zdajesz sobie sprawy. Jeśli chcesz, stawiamy na serce. - Nie pozwolisz mi.
- Chciałbym być powietrzem, które wymyka się Twojemu śmiechowi. Chciałbym być solą, która ukąsi cię w rany. Chciałbym być krwią, którą owijasz swoim życiem. Chciałbym być marzeniem, którego nigdy byś nie podzielił. Ogród twojej radości z przyjęcia twojej skóry. -Chciałbym być.
- Byliśmy pierwszymi zaślepieni miłością i na zawsze zapamiętaliśmy kąt. - Nie zostawisz mnie.
-Smak twoich pocałunków jest tak gorzki, kiedy znowu smarujesz usta kłamstwami… -Uczył się.
- Ogromne burze między twoją a moją ręką. W jego fantazji jest tyle harmonii i odrobiny tajemnicy, moja granica. Mam wspomnienie, którego nie powinienem. -To mi dałeś.
- Nie pasuję do tańca. Boję się podziału czasu. Jestem zrobiony z kartonu, a ty jesteś muzyką. Masz rytm, zdolności i jesteś elastyczny. -Tańczę z tobą.
-Jestem dowódcą twoich eleganckich kroków, generałem twojego przeznaczenia, kapitanem twoich ust. Najbardziej zaskakuje mnie to, że nie wiem o tobie, po prostu się pojawiasz i stajesz się prawem, ale zapomniałem twojego imienia i tak właśnie jest.
-Ostatnio w moim domu jest ktoś, kto był apodyktyczny i wymagający, rozkazuje mi, ale przytula mnie i upadam.
-Łatwo jest powiedzieć „kocham cię”, kiedy jesteśmy sami. Trudno powiedzieć, kiedy wszyscy słuchają. Spojrzenie, spojrzenie. Nauczę cię mówić, że cię kocham bez mówienia, dopóki mamy sekret do ukrycia. - Com um Olhar.
-Zamknąłem te drzwi, które się zamknęły, ale zostawiłem przyjaźń otwartą, popełniłem błąd. Podłączyłem lustro przebaczenia, ale nikt na nie nie patrzył. - Jak to powiedzieć bez mówienia.
- Jest we mnie dziecko, które stara się cię objąć i na nowo przeżywa odległe chwile, co sprawia, że myślę, mieszając całą rzeczywistość i zmuszając mnie do słuchania go mówiącego z daleka: „Jak bardzo za tobą tęsknię!” Tęsknię za Tobą.
- Niech wiedzą, jak cię kocham i jak mnie kochasz, niech nas widzą; Kiedy się zakochasz, nie narzekaj, niech świeci moja dusza. -Pocałuj mnie.
-Nic więcej nie jest stracone, ponieważ w końcu cię znalazłem. Dziś patrzę na Ciebie i czuję tysiące rzeczy naraz, widzę, jak Cię szukam, czy szukam Ciebie Muszę się wiele nauczyć. - Od kiedy.
-Miałem już ochotę cię spotkać, teraz nie mam siły uratować swojego szczęścia, wciąż mam jakiś zepsuty sen i plan, żeby cię mieć. -Gdzie się zbiegamy.
-Uwielbiam powietrze twojej duszy. Kocham powietrze, które w tobie żyje. Uwielbiam powietrze, które rozlewasz. Powietrze, które cię kocha, powietrze do życia. - Dusza w powietrzu.
-Kto się odważy? Nie mówię o wartościach, mówię o wygrywaniu. -Klub prawdy.
-Poświęcę swój czas pierwszej osobie, która pomoże mi zrozumieć, dam swoją wiarę. Nie pytam, że wszystko zawsze mi się udaje, ale po prostu mam dość tracenia cię bez chęci. - Pierwsza osoba.
-Będziemy tym, kim chcesz, żebyśmy byli. Jestem kim chcesz, rzuć mi to w twarz, ale to ja też cię pieszczę rano. Jestem tym, który cię kocha, tym, który sprawia, że chcesz i niechętnie. To ja mówię ci o rzęsach. - Nie pozwolisz mi.
-Pociąg wygląda, moja miłości, pociąg chwil przychodzi i odchodzi, patrzy, jedzie i przychodzi, to jest życie w ruchu i parada istot dzieli ból. -Pociąg chwil.
-Czasami coś idzie nie tak, mówię ci, a ty stajesz twarzą w twarz z tą otwartą pustynią z niemym lodem i powolną odwagą tak starą jak samo słowo. -Pokaż mi swoje ręce.
-Jestem tu ponownie, ćwiczę nowe pożegnanie, zmuszam się do zrobienia pierwszego kroku do ucieczki, wisząc za twoje włosy. -Jesteś mój.
-Dziś, że cię tu nie ma, świat jest ubrany na szaro, ze smutku, niebo dziś w ogrodzie płacze, że cię tu nie ma, moje łóżko nie spało. - Dzisiaj cię nie ma.
-Patrz na mnie, nie mogę się na niczym skupić; Nie mam pojęcia, wszystko robię źle. Jestem bałaganem i nie wiem, co się dzieje. Tak bardzo cię lubię, chcę cię; Rozpaczam. - Siła serca.
- Ze mną twój sekret jest bezpieczny, jestem dobry w byciu zapomnianym, ponieważ będę martwił się, jeśli nie wejdę do twojej gry. - Jaskinia ciepła.
