Zostawiam Wam najlepsze frazy Bereta , lepiej znanego jako Francisco Javier Álvarez Beret, piosenkarza rapowego, reggae i dancehallu z własnymi publikacjami, pochodzącego z Sewilli w Hiszpanii, który zyskał sławę w ostatnich latach dzięki YouTube .
Te zwroty Eminema mogą Cię również zainteresować.

Carmenavila99, źródło Wikimedia Commons
- Zatrać się ze mną iz moim pragnieniem, powiedz mi, że nie przestajesz rozumieć tego, co zawodzi. -Proch.
-Jestem wolnym niebem i mam za dużo skrzydeł, jeśli te problemy są nic nie warte. Dziś pamiętam wszystko, co się liczyło, jestem wolną duszą, o której prawie nie śniło. - Wolne dusze.
-Problemy pojawiają się tylko dlatego, że dobrze mierzysz. Wątpliwości nic nie robią, jeśli nie dasz im mocy. -Twarz B.
- Mam czas, ale nie mogę go marnować, rzeczy, które mają wartość, a nie cenę. Chcesz być związany, ale być poważnym, dużo ci dać, ale trochę luźno. - Kluczowy.
-Jeśli nigdy nie chciałem wygrać, jak ja przegram, czasami odejście też przybliża cię. -Czuć.
-Chcę jeszcze raz odbić się w twoim spojrzeniu, że mogę cię przytulić i nie wysadzać mi mojej dziewczyny. Chcę zobaczyć, jak idzie twoje ciało, zatracając się w moim, nie wiedząc, jak się cofnąć. -Powiedz mi, kto naprawdę kocha.
- Nie chcę żyć, żeby wiedzieć, że wolę improwizować nie wiedząc, jak żyć, wiem, że najlepszy moment jest teraz, a najlepsze miejsce jest tutaj. -Czuć.
-Chcę tylko twoich bandaży, że w dniu, w którym nie jestem nawet ja, rozumiesz mnie. Powiedz mi, co złe, a nawet jeśli mnie okłamiesz. Nie dbam o ciebie, nawet wynajmuję. -Nigdy się nie spóźni.
-Podążę za rytmem, zobaczysz, jak moje święte źródło pochodzi od ciebie i nie mogą sprawić, żebym chciał. -Będę nadążał.
- Życie ulotne, które daje nam za tak mało tego, czego chcemy. I efemeryczne życie, które trwa westchnienie, a czasem krócej. -Efemeryczny.
- Jeśli się czegoś nauczyłem, to jest to, że jeśli nie stracę lęku przed przegraną, to nigdy nie wygram, ale stracę jeszcze więcej. -Serce z kamienia.
-Twarz B, wszystko ma twarz B, otwórz oczy i tego nie widzisz, za każdym razem stajesz się bardziej zmęczony. -Twarz B.
-Dziś ciągniesz dalej za linę, która trzymała moje ręce, dlatego mój dotyk już płonie. Będzie tak z powodu tarcia twoich działań, mimo że było złe, zatrzymałem je, ponieważ dotarło tak głęboko. -W czwartek o piątej.
- W świecie pełnym nienawiści trzeba czuć, że tylko z Tobą chcę więcej, moja królowo Saby. -Spójrz kobieto.
-Wiem, że na mnie patrzysz, ale mnie nie widzisz, chciałem twojej roli, żeby mnie nie złamać na 100. Wolisz tu zostać, wolę ranę przed skórą. Mówię, że jutro wszystko będzie dobrze, powtarzasz, nie zapomnę wczoraj. - Wyjdź za mnie.
-Wracaj, chcę tylko, żebyś spróbował. Nie mów mi, że teraz potrzebujesz szczęścia. Czy naprawdę potrzebujesz, abym pamiętał, że rzeczy, o które się troszczysz, nie są nagle wyrzucane? -Zwroty.
-Musiałem się nauczyć, co to znaczy zapomnieć … i tutaj widzisz, jak wciąż tworzę dla ciebie piosenki. Wiem, że mimo istnienia są rany, które można wyleczyć. Teraz, kiedy istnieje pustka, wiem, że jest pustka do wypełnienia. -W czwartek o piątej.
„Wciąż jestem w swoim ostatnim kwartale i mimo wszystko wytrzymałem wieczność twoich chwil i byłem w stanie zatrzymać zegar, gdy nie pachniał kwiatem pomarańczy, i wiedziałem, jak się zamknąć, kiedy chciałem kochać.” -Niemniej jednak.
-Złe jest to, że jesteś ogniem i boję się spalić. -Tęsknię za Tobą.
- Zaufanie nigdy nie wróciło z czasem, a owoc mojego życia nie jest oparty na tym, co mam. I gdyby wszystkie chwile mogły minąć wolniej, gdybyś zawahał się tym razem przy próbie. -Ufnie.
-Muszę być lepszy, po prostu muszę być sobą, przynajmniej dzisiaj, jutro nie wiem. -Dzisiaj.
- W tej linii nie ma Benedettiego, strzały rzeczywistości jak szałwia. Gdyby to było dla rodzeństwa, nie miałbym rodziny, wszystko, czym chcę być, doprowadza mnie do szału. -Przestałem istnieć.
-Jeśli powiedzą, że rosną na patykach, zostanę tutaj. Jeśli mam coś do stracenia, będzie to pragnienie cierpienia. -Błogosławić.
-Przepraszam, że marnowałem twój czas, że pomyślałem, że podejmujesz kolejną próbę, że walczysz i czujesz, że sprawisz, że będziesz szczęśliwy. Pękam, ponieważ czasami nawet nie rozumiem siebie, jak mam zrozumieć nasze, jeśli nigdy nie zrozumiałem ciebie ani ciebie? -Przepraszam.
-Nikt nie uczy cię bycia silnym, ale cię zmusza. Nikt nigdy nie chciał, by ktoś słaby mógł zaufać. Nikt nie nauczy Cię kroków w świecie, co zmusza Cię każdego dnia do wstawania i chodzenia. -Ufnie.
-Jeśli patrzę na Ciebie, wiem, że patrzę też na siebie, wszystko co pochodzi od Ciebie będzie dobrze. A przynajmniej tak sobie wyobrażam w życiu, że tylko wiemy, jak to zrobić. -Nigdy się nie spóźni.
-Wiesz co? Mówię ci, zszyj mnie, żeby dobrze zamknąć to, co otworzyłeś, a nie udawać, że się chowasz. - Wyjdź za mnie.
-Żyję bardziej uwarunkowanym niż w rzeczywistości. -Błąkana kula.
- Wyznaczam granice, nie znając siebie, nie wiedząc, co przyjdzie mi do głowy. -Zagubiony pocisk.
- Ani przeszłość nie jest taka prosta, ani przyszłość tak doskonała, ale zmienia się to tylko wtedy, gdy mówimy o tobie. -Nigdy się nie spóźni.
-I wszystko idzie i nadchodzi, ale dużo więcej idzie. Że rzeczy, które pozostają na zawsze, nie są materialne. Ta miłość to nie tylko robienie tego, to po prostu okazywanie sobie miłości. To, że nie zależy od ciebie, daje ci moje szczęście. -Dziesięć tysięcy dlaczego.
-Naprawdę, spójrz na mnie, jesteśmy tacy sami, wspólni ludzie, różni się tysiącem zła. Dałbym ci broń i powiedziałbym strzelać, ale to byłoby samobójstwo, jestem taki jak ty i wiesz o tym. -Przestałem istnieć.
- Złą rzeczą w przypadku zera jest to, że nie wie, jak podzielić, jeśli nie ma osoby, która też dodaje. -Dystans.
-Aby umrzeć w katastrofie, wiem o co walczę i nie będę się męczyć. Zamierzam wywrócić świat do góry nogami i zrobić wszystko, aby się odnaleźć, nie wiesz, czego w tej chwili potrzebuję. -Zimno.
-Nie szukam już zakazanego owocu Edenu, teraz jestem owocem tego, czego nigdy nie zasieję. -Kodeks.
-Nie obwiniaj fal, jeśli nie rozumiesz przypływów. -Kodeks.
-Nie mam więcej masek ani dotykania tej skóry, była pół do półksiężyca i zrezygnowałem. Światło twojej lampy, twoje ciało i twój gorset, wiem, że jestem gwiezdnym pyłem. -Niemniej jednak.
-Dokładną równowagę osiąga się, gdy ani ciepło, ani zimno nie wpływają na nagą duszę. -Hand Fatima.
- Gdyby miłość była ślepa, zakochalibyśmy się tylko w ciemności. -Zagubiony pocisk.
-Życie mówi chodź, chce mnie nauczyć tego, czego nie widzę. -PA pa.
-Dlaczego szukamy połowy, jeśli mamy jej dużo w środku. -Powiedz mi, kto naprawdę kocha.
-Dziś mam kontrolę nad zaburzeniem, które stworzyłem, tylko jeśli jestem kulą, będzie to luźna kula. Ponieważ mam myśli samobójcze, a życie daje mi ten sam pistolet, z którego wyszedłem, by się ponownie zabić. -Zagubiony pocisk.
- Winiłem życie, skoro to świat odpowiedzialny za nic nie może się tak dobrze potoczyć. -Kodeks.
- Boli mnie to, kim jestem, mam to, co najlepsze i to mi nie służy. Jeśli słowa mówią, że latają, nauczę się latać na wypadek, gdyby cię kiedyś zgubić. -Dosięgnąć.
- Ale co, jeśli dzisiaj jest dzień mojego życia? I tracę czas, nie wiedząc o tym każdego dnia. Dlatego zobaczę, jak to się skończy, muszę wiedzieć, żeby moja dusza się do mnie uśmiechnęła. -Świat jest Twój.
-Z bycia na uboczu przeszedłem do pisania. -Kodeks.
-To, że mam tak mało i to jest najlepsza rzecz, jaką mam, ponieważ jest mało, ale jest tak niezbędna. Mam powietrze, którym oddycham, wspomnienia po drodze i przyjaciela, z którym mogę porozmawiać. -Kluczowy.
-Zmiana mojego samopoczucia tak, że czujesz się dobrze, jest jak wlewanie wody do próżni, umieranie z pragnienia. Pierwszą porażką, jaką miałem, było zamarznięcie na śmierć i bycie pierwszym płaszczem ze wszystkich oprócz mojego. -Zimno.
-Gdy nie ma światła, włącz; gdy przyjdzie do ciebie zło, odejdź; po prostu podążaj za swoją wiarą, carpe diem; żyj i bądź szczęśliwy, człowieku. -Chwytaj dzień.
-Tęsknię za tobą, chociaż to ja tęskniłem za tobą. -Tęsknię za Tobą.
-Nie ma już piosenki, która wywołuje ból, ponieważ nie ma od czego zacząć, nie, nie. -Dzisiaj.
-Moja skóra nadal potrzebuje twojej skóry, moje dłonie wciąż szukają twojego ciała, mój umysł nie wie, czym jest spokój, wciąż szukam cienia na pustyni. -Powiedz mi, kto naprawdę kocha.
- Od jakiegoś czasu czuję się dobrze, wiem, że wszystko, co się wydarzy, sprawi, że będę OK, to będzie to uczucie, pragnienie lub to, co wiem, jeśli dzisiaj chcę mieć dość picia. -PA pa.
- Wcześniej nie będzie, tylko teraźniejszość zadecyduje, że z tobą nigdy nie będzie późno. Ani przeszłość nie jest taka prosta, ani przyszłość tak doskonała, ale zmienia się to tylko wtedy, gdy mówimy o tobie. -Nigdy się nie spóźni.
-Dźwięk dla twojej skóry dla piękna na krawędzi, wiesz, że ten Mc zawsze wskazuje na ciebie rymami, zestawiaj każdą frazę z każdej klasy, która ulegnie, powalaj każde zło za każdy plan, który cię dezorientuje. -Do każdego rymu.
- Powiedziałem ci o mojej ranie, ale posoliłeś moją ranę, a teraz jestem morzem wątpliwości, których nikt nie rozwiązał. Poznałam najlepszą osobę, która uszczęśliwi mnie na całe życie i okazuje się, że to tylko ja. -Serce z kamienia.
-Jeśli to nigdy nie boli, nie sprawi, że będziesz szczęśliwy. Bardziej boli cię mieć, niż pozwolić ci odejść. Wolałabym żałować niż nie czuć. Nie zawsze warto zostać niż uciekać. -Zwroty.
-Wiem, że życie mnie zabiło, ale zamierzam porozmawiać z Bogiem, dziś potrzebuję, żeby powstał, aż nie zobaczę strachu. Jestem idealną bronią, aby się z tego wydostać, ale także wystarczającą, by sprawić mi ból. -Serce z kamienia.
-Jeśli nie wiesz, gdzie iść, po prostu idź tam, gdzie jest najbardziej przerażające. Rzeczy, których nie możesz zmienić, to te same rzeczy, które ostatecznie zmieniają cię później. -Tęsknię za Tobą.
-Daj mi tylko chwilę, zrobię to ostatnią. Zachowaj spokój, nie spiesz się, nie wahaj się i pozwól złu płynąć. Podczas szycia rany nie otwieraj jej więcej. -Dzisiaj.
-Wiem, że całe moje życie można stracić tylko w jeden poranek, że jeśli w końcu nie zostanę z tobą, to nie zostanie pragnienie. -Dystans.
-Dlaczego jesteśmy tak równi, że jeśli odejdziesz, ja też odejdę, porażką jest mieć problem i nigdy się nie uczyć. Jeśli masz zamiar zostać, niech to będzie ze mną, jeśli masz zamiar biec, niech to będzie na krawędzi. -Przepraszam.
-Ile ludzi musi iść, aby nauczyć się żegnać? Ile porażek trzeba prosić o przebaczenie? Walczę o to, żeby żyć stabilnie, ale jest to dla mnie bezużyteczne, jeśli wszystko wydaje się stabilne, a ja nigdy. -Dosięgnąć.
-Otworzyłem Pandorę i nie wiem, ciemny ogień może teraz próbować oświetlić małe ślady wiary, czuję na mojej skórze, jak zaczynam się podnosić. -Pandora.
-Oczywiście, nie widzę, jak wszystko się kończy, ty wychodzisz, gdy wszystko nadejdzie, a ja przybywam, gdy wychodzisz. Oczywiście wszystko zależy od tego, jak wyglądałem, jeśli niebo jest tylko niebem, dlaczego nie mogę się tam dostać? -Dosięgnąć.
-Jeśli wszystko jest mozaiką, pomaluj coś na swój najlepszy kolor, jeśli zadzwonią do ciebie z patio, nie siedź w domu, idź na dół i podziel się tym. -Chwytaj dzień.
-Czasami nie wiem, czego chcę, jak mogę cię kochać? -Tęsknię za Tobą.
-Wiem, że wszyscy jesteśmy kimś, kiedy znajdujemy dobro, a kiedy jest stracone, nigdy więcej nie jesteśmy. -Proch.
- Kochanie, brakuje mi twoich skrzydeł na plecach, żeby móc latać. Daj mi swoją wojnę, daj mi swój pokój, ja odpowiadam za udzielenie Ci mojego szczęścia. -Spójrz kobieto.
-Jeśli ten, kto milczy, udziela, to wiem bardzo dobrze, że dałem. Teraz wiem, że kocham siebie, wiem, że to mnie kosztowało. Wiem, że życie nie chce mnie u twojego boku, tyle czasu zajęło mi usunięcie zła. -Kodeks.
-Walczę pomiędzy muszę i chcę, nie wiem jutro, co się stanie. Żegnam się i umieram, żyję nieustanną nadzieją. -Pandora.
-Być samemu to nie to samo, co w samotności. -Serce z kamienia.
- Zmienię swoje życie, powtarzając tysiąc chwil, a tysiąc zmieniłbym, nazywając cię swoim życiem. -Proch.
